foto: Jun MT/shutterstock.com

Pałeczka ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa) jest aktualnie jednym z głównych patogenów figurujących na liście zagrożeń związanych z rosnącą odpornością na antybiotyki. Listę taką przygotowała niedawno Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Ze szczegółowymi informacjami o wykazie i jego kategoriach można zapoznać się pod tym linkiem.

Z powyższego względu naukowcy intensywnie poszukują nowych sposobów leczenia dolegliwości takich, jak infekcje płuc. Ostatnie badania nad potencjałem bakteriofagów wykazały, że terapia fagami jest dobrą alternatywą w przypadku zakażeń dolnych dróg oddechowych u chorych na mukowiscydozę.

Potencjał tkwiący w fagoterapii

Badania przeprowadził zespół naukowy z Liverpoolu w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z wynikami opublikowanymi w periodyku “Thorax”, fagi wykazują zdolność do zabijania bakterii w płucach zainfekowanych już od jakiegoś czasu. Taki właśnie stan jest typowy dla pacjentów z mukowiscydozą, a leczenie go za pomocą antybiotyków przynosiło w ostatnich czasach coraz słabsze efekty.

Bakteriofagami nazywa się wirusy, które atakują bakterie. Zazwyczaj jeden fag może atakować tylko jeden gatunek, dzięki czemu fagoterapia nie powinna nieść ze sobą tylu skutków ubocznych, co leczenie antybiotykami. Prof. Aras Madioglu wyraża satysfakcję z powodu wykazania zalet nowej metody. Ma także nadzieję, że jej potencjał zostanie jak najszybciej wykorzystany, aby pomóc pacjentom.

Chodzi tu przede wszystkim o pacjentów z mukowiscydozą, którzy nieraz skazani są na stosowanie antybiotykoterapii przez długie okresy swojego życia. Regularne zażywanie antybiotyków ma jednak negatywne konsekwencje dla zdrowia, toteż występuje ogromne zapotrzebowanie na alternatywny i skuteczny sposób leczenia. Jak dodaje prof. Craig Winstanley, fagoterapia powinna stać się cennym dodatkiem do terapii chronicznych infekcji płuc.

Do niedawna brakowało przekonujących argumentów przemawiających za wartością terapeutyczną bakteriofagów, dlatego poświęcone im badania wciąż otrzymują znacznie mniejsze wsparcie finansowe niż eksperymenty dedykowane rozwojowi nowych farmaceutyków. Być może z uwagi na najnowsze rezultaty osiągnięte przez brytyjskich uczonych, sytuacja ta wkrótce ulegnie zmianie.