foto: Kateryna Kon/shutterstock.com

Założyciel Microsoftu Bill Gates ostrzegł, że terroryści dzięki najnowszej technologii są w stanie odtworzyć wirusa odry. Jak stwierdził, epidemia tej choroby może być w skali globalnej groźniejsza niż skutki wybuchu nuklearnego.

Bill Gates gościł w brytyjskim Royal United Services Institute, gdzie wygłosił przemówienie. Słynny przedsiębiorca zwrócił uwagę na niezwykle niebezpieczne aspekty współczesnego postępu naukowego. Z użyciem taniej i łatwo dostępnej techniki Crispr bioterroryści są w stanie uruchomić śmiercionośną broń: wirusy odry lub superbakterie. Ofiarą takich działań mogą paść miliony ludzi.

Twórca Microsoftu twierdzi, że niezależnie od tego, czy epidemię wywołają przestępcy, czy dojdzie do niej w sposób naturalny, zagrożenie jest potężne. Rocznie może dojść nawet do 30 milionów zgonów.

Bill Gates stwierdził, że bioterroryzm może być groźniejszy w skutkach niż tradycyjnie pojmowane konflikty zbrojne.

Skąd to przekonanie? Londyński prelegent przypomniał, jakie narzędzia mają dziś do dyspozycji użytkownicy sieci internetowej. Powszechnie dostępne są zestawy, które umożliwiają samodzielne przeprowadzenie modyfikacji genetycznych, wycinanie poszczególnych fragmentów kodu DNA i zastępowanie go innymi. Wszystko to jest możliwe dzięki nowej technologii zwanej Crispr, określanej wymownie jako “nożyczki genetyczne”.

Metoda ta pozwala na “wycięcie” wybranych elementów z kodu DNA i zastąpienie go nowym genem. Wbrew pozorom nie jest to procedura skomplikowana. Jej prostota umożliwia przeprowadzenie niebezpiecznych eksperymentów nawet amatorom. W ten sposób mogą powstać potencjalnie szkodliwe mikroorganizmy.

Nowa technologia otwiera nowe możliwości biznesowe. Istnieją strony internetowe oferujące sprzedaż zestawów umożliwiających na przykład uodpornienie bakterii E.coli na działanie antybiotyków. Jak twierdzi Bill Gates, takie zestawy można nabyć za kwotę mniejszą niż… 100 funtów.

Przedsiębiorca jest przekonany, że współczesna “globalna wioska” obok swoich niezaprzeczalnych walorów stwarza również olbrzymie zagrożenia.

Poruszanie się po świecie jest dziś łatwiejsze niż kiedykolwiek, podobnie jak wymiana wirusów i bakterii.

Bill Gates zwrócił uwagę, że mieszkańcom naszej planety może grozić większe zagrożenie niż to spowodowane pandemią grypy w latach 1918-1919. Niemal sto lat temu “hiszpanka” doprowadziła do śmierci około 100 milionów osób oraz do 500 milionów zachorowań. Biorąc pod uwagę ówczesną liczbę ludności globu, była to jedna trzecia mieszkańców Ziemi.

Amerykański przedsiębiorca przekonuje, że przez najbliższe dwadzieścia lat ludzkość zmierzy się z poważniejszymi zagrożeniami niż dotychczasowe. Takie choroby jak odra, ospa czy grypa rozprzestrzeniają się bardzo szybko, a więc lokalne ogniska zarazków stwarzają niebezpieczeństwo dla coraz większej liczby osób.

Wobec zagrożeń należy podjąć odpowiednie działania na poziomie państwowym. Zdaniem Billa Gatesa najbardziej zagrożone opisanymi problemami są kraje o niestabilnych i niewydolnych systemach opieki zdrowotnej.

Nie ma jednej uniwersalnej metody na powstrzymanie niebezpiecznych epidemii, ale kraje rozwinięte mogą zrobić wiele, aby częściowo zredukować straty.

Londyński mówca zachęcał premier Theresę May do zwiększenia nakładów na pomoc zagraniczną dla państw najbiedniejszych. Zdaniem Billa Gatesa przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się groźnych zarazków powinno być rozumiane jako równie poważne zagrożenie, co zjawisko terroryzmu. Za takim przekonaniem powinny iść odpowiednie środki finansowe i odpowiedzialna polityka, adekwatna do najnowszych wyzwań w skali globalnej.