foto: Production Perig/shutterstock.com

Brytyjskie Towarzystwo Obrony Farmaceutów (PDA) wystąpiło do sądu z prośbą o ocenę, czy nowe standardy zachowania farmaceutów i techników farmaceutycznych w pracy oraz poza nią nie naruszają praw człowieka. Taki kodeks sporządziła Naczelna Rada Farmaceutów.

Ogłoszone regulacje autorstwa General Pharmaceutical Council (GPhC) budzą kontrowersje przede wszystkim z powodu jednego zapisu. Brzmi on: standardy [te] muszą być przestrzegane przez cały czas, nie tylko w godzinach pracy.

Czego dotyczą kontrowersyjne normy zachowania? Chodzi tu między innymi o zachowanie właściwej mowy ciała, tonu głosu, nieustającej uprzejmości i tak zwanych dobrych manier.

Rzecz w tym, że farmaceuci mieliby przestrzegać tych standardów również poza godzinami pracy, czyli 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Już po lekturze pierwszej wersji projektu sporządzonego przez General Pharmaceutical Council, czyli w lipcu 2016 roku, PDA pisała: na poziomie stylu i doboru słów proponowane standardy przypominają raczej język wielkich korporacji pomieszany w klimatem jak u Orwella. Tak ostra recenzja nie wywołała wówczas reakcji autorów nowego kodeksu. Zignorowano krytyczne uwagi i przyjęto projekt bez większych korekt w październiku ubiegłego roku. W tym roku nowe regulacje mają obejmować brytyjskich farmaceutów i techników farmaceutycznych.

Powody skierowania sprawy do sądu tłumaczy Mark Koziol, przewodniczący PDA. Jego zdaniem pewne zachowania przedstawicieli tego zawodu mogą być regulowane także poza środowiskiem pracy, jednak należy to czynić rozważnie. Zakres postaw musi być precyzyjnie określony i nie może uderzać w podstawowe prawa należne każdemu poza godzinami pracy. Ingerencja w sfery takie jak mowa ciała czy ton głosu to o krok za daleko, jak na standardy, które mają obowiązywać farmaceutów przez okrągłą dobę – uważa Mark Koziol.

Projekt Naczelnej Rady Farmaceutycznej zostanie więc poddany niezależnej ocenie sądu w Birmingham. Ma się on zająć sprawą 23 marca.

Źródło: pharmaceutical-journal.com.