foto: marekuliasz/shutterstock.com

Nowe wyniki badań uzyskane przez zespół naukowy z Uniwersytetu Virginia w Stanach Zjednoczonych świadczą o tym, że obecne w jogurcie kultury bakterii mogą pomagać w walce z depresją.

Badania

Naukowcy porównywali stany psychiczne w organizmach o różnych zawartościach mikroflory jelitowej. W tym celu wywołali symptomy depresji u myszy laboratoryjnych poprzez poddanie ich działaniu silnego stresu.

W wyniku ekspozycji na czynniki stresogenne zaobserwowano spadek ilości bakterii Lactobacillus w układzie pokarmowym gryzoni. Zauważono także, że gdy pożywienie myszy wzbogacono właśnie o te kultury bakterii, objawy depresji niemal całkowicie znikały.

Kolejne próby dowiodły, że bakterie Lactobacillus wpływają na metabolizm kinureniny. Ten organiczny związek chemiczny może stymulować powstawanie zaburzeń afektywnych. Wzrost poziomu kinureniny przyczynia się do wystąpienia objawów depresji, jednak  przywrócenie właściwej równowagi mikrobiomu niweluje te symptomy.

Dieta sposobem na depresję?

Odkrycie amerykańskich badaczy może okazać się niezwykle ważne dla wielu osób zmagających się ze stanami depresyjnymi. Produkty zawierające bakterie Lactobacillus są bowiem łatwo dostępne w każdym sklepie spożywczym. To na przykład jogurty naturalne, kefiry, kiszone ogórki oraz kapusta.

Rzecz jasna, w wielu przypadkach sama dieta nie rozwiąże problemu z ciężkimi epizodami depresji, jednak może znacznie pomóc w uporaniu się z chorobą oraz w zapobieganiu jej nawrotom.

Zespół naukowy z Uniwersytetu Virginia planuje już kolejne badania mające sprawdzać skuteczność właściwego odżywiania w leczeniu depresji – tym razem na ludziach.