foto: successo images/shutterstock.com

Tajwański zespół naukowy opublikował wyniki badań dotyczące dobroczynnych właściwości pewnego grzyba wykorzystywanego od lat w tradycyjnej chińskiej medycynie. Rezultaty zostały podane do wiadomości publicznej w periodyku “Nature Communications”.

Kilka słów o gatunku

Chodzi o organizm Ganoderma lucidum, nazywany w Polsce lakownicą żółtawą. Używane bywają również takie określenia, jak lakownica lśniąca, huba lakierowana, żagiew lśniąca, wrośniak lśniący oraz lśniak połyskliwy. Grzyb ten występuje na wszystkich kontynentach świata poza Antarktydą, jednak w Europie można go spotkać rzadko. W Polsce znajduje się pod częściową ochroną ze względu na niewielką ilość siedlisk.

Ten pasożyt i saprotrof rośnie na korze drzew martwych, uszkodzonych bądź osłabionych wcześniej przez inne czynniki. Na Dalekim Wschodzie od stuleci jest uważany za substancję leczniczą. Bywał stosowany w kuracjach żółtaczki, astmy, bronchitu, nadciśnienia, schorzeń żołądka, stanów zapalnych nerek i stawów, a także w terapii bezsenności. Szesnastowieczne zapiski chińskich medyków świadczą również o tym, że regularne spożywanie lakownicy zalecano w celach podniesienia potencji oraz obniżenia masy ciała.

W dzisiejszych czasach medycyna chińska wykorzystuje ten gatunek w terapiach antynowotworowych oraz jako środek poprawiający ogólną kondycję organizmu.

Badania tajwańskich uczonych

Przeprowadzony w warunkach laboratoryjnych eksperyment naukowy potwierdził przynajmniej częściowo istnienie właściwości przypisywanych lakownicy żółtawej. Jak się okazuje, grzyb zmniejsza przyrost masy ciała na skutek modyfikowania jelitowej mikroflory bakteryjnej. Obecność prawidłowych ilości określonych bakterii w układzie pokarmowym w znacznym stopniu wpływa na stan zdrowia człowieka.

Działanie grzyba zweryfikowano za pomocą myszy laboratoryjnych, które przez cały czas trwania eksperymentu karmiono produktami o wysokiej zawartości tłuszczu. Gryzonie podzielono na dwie grupy, przy czym jedna z nich otrzymywała dodatkowo dawki ekstraktu z grzybów. Przeciętna waga myszy spożywających zwykłe posiłki wynosiła po dwóch miesiącach 42 g, natomiast waga gryzoni przyjmujących żywność z ekstraktem – 35 g.

Cenne wnioski

Naukowcy są zdania, że Ganoderma lucidum może w przyszłości stać się ważnym składnikiem leku na otyłość, a być może również na insulinoodporność oraz chroniczne stany zapalne. Potwierdzenie tych informacji będzie jednak wymagało jeszcze wielu badań, między innym prób z udziałem ludzi.

Na temat rezultatów tajwańskiego eksperymentu wypowiadał się mikrobiolog z Uniwersytetu College Cork w Irlandii – prof. Colin Hill. Jego zdaniem ponowne odkrywanie tradycyjnych metod leczniczych we współczesnej medycynie niesie ze sobą znaczny i wartościowy potencjał. Całkiem możliwe, że wiele dawnych, niezweryfikowanych jeszcze metod terapeutycznych opiera się na przywracaniu właściwej równowagi mikroflory w organizmie.

Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że grzyb nigdy nie będzie magicznym środkiem pozwalającym bezkarnie pochłaniać niezdrową, tłustą żywność i popijać ją mocno słodzonymi napojami.