foto: Life science of anatomy/shutterstock.com

Opublikowano wyniki badania Nurses`Health Study, które rozpoczęto w Stanach Zjednoczonych jeszcze w 1976 r. W ramach udziału w projekcie badawczym około 16,6 tysięcy pielęgniarek co dwa lata wypełniało szczegółowe kwestionariusze o swoim stanie zdrowia aż do czasów obecnych. Łącznie w całym przedsięwzięciu uczestniczyło 121 tysięcy kobiet.

W ten sposób naukowcy zyskali doskonałe studium populacyjne, na podstawie którego można oceniać nawet dalekosiężne skutki przyjmowania różnych substancji. Uzyskane ostatnio rezultaty analizy danych świadczą o możliwych negatywnych konsekwencjach długotrwałego stosowania antybiotyków.

Wyniki analizy

Jak się okazuje, zażywanie antybiotyków przez okres nie krótszy niż dwa miesiące podnosi ryzyko uformowania się polipa w jelicie grubym. Taki polip zaś potrafi w późniejszym czasie przekształcić się w nowotwór złośliwy. Analiza danych wykazała, że u kobiet, które w dowolnym momencie pomiędzy 20. a 59. rokiem życia przeszły tak długą antybiotykoterapię, częściej wykrywano gruczolaki – najczęściej około 10 lat po zakończeniu leczenia.

Charakter i rozwój gruczolaków

Są to z początku twory łagodne, wykształcone poprzez rozrost nabłonka gruczołowego z obecną dysplazją, czyli zmianą przedrakową. Dysplazja oznacza zwykle nieprawidłowości w strukturze komórkowo-tkankowej, która może przyjmować różne postacie. Z tego względu wyróżnia się gruczolaki cewkowe, cewkowo-kosmkowe oraz kosmkowe. Chociaż tego rodzaju zmiany nie rozprzestrzeniają się raczej poza nabłonek i tkankę łączną, stanowią najbardziej stały wykładnik histopatologicznego stanu przedrakowego. Z tego powodu gruczolaki zalicza się do polipów nowotworowych.

Przekształcenie polipa w nowotwór może zależeć od różnych czynników. Duże znaczenie ma budowa histologiczna zmiany – ryzyko rośnie wraz ze objętością struktury składającej się z elementów kosmkowych. Ważne są również stopień dysplazji oraz rozmiar gruczolaka. Za inwazyjnego raka w gruczolaku uznaje się stan, w którym dysplazja nacieka co najmniej na błonę podśluzową. Powodem takiego kryterium jest budowa histologiczna błony śluzowej jelita grubego – pozbawiona naczyń limfatycznych. Dzięki temu komórki dysplastyczne nie mogą tworzyć przerzutów dopóki pozostają w jej obrębie. Dopiero, gdy przekroczą tę granicę, stwierdza się obecność polipa złośliwego.

Naukowcy szacują, że gruczolaki rozwijają się u około 15 – 20% populacji. Są rozpoznawane podczas wziernikowania jelita grubego, czyli kolonoskopii, podczas której można je od razu usunąć. Taki zabieg w dużym stopniu chroni przed rozwojem choroby nowotworowej.

Nieznana rola antybiotyków

Aktualnie nie jest jeszcze znany mechanizm działania antybiotyków prowadzący do wykształcenia gruczolaków. Najprawdopodobniej środki farmakologiczne wprowadzają daleko idące zakłócenia w mikroflorze jelita grubego, co skutkuje pojawianiem się stanów zapalnych. Tego rodzaju stany mogą zaś przyczyniać się do rozwoju zmian patologicznych.

Jak twierdzi dr Sheena Cruickshank – immunolog z Uniwersytetu w Manchesterze, ryzyko powstania nowotworu jelita grubego rośnie wraz z nieodpowiednim sposobem odżywiania się, między innymi z częstym spożywaniem czerwonego mięsa. Choroba ta częściej atakuje też osoby, które mają problemy z nadwagą bądź otyłością.

Liczne organizacje naukowe nawołują w ostatnich latach do rozsądnego stosowania antybiotyków, które bywają często nadużywane – zarówno w celach leczniczych, jak i przemysłowych. Głównym powodem tych apeli jest rosnąca lekooporność bakterii, ograniczająca możliwości terapeutyczne pozostające w zasięgu człowieka. Jeśli okaże się, że nadmierne stosowanie antybiotyków znacznie podnosi ryzyko zapadnięcia na chorobę nowotworową, będzie to kolejny ważny argument za zachowaniem większego niż dotąd umiaru w wykorzystywaniu tych środków.