foto: sumroeng chinnapan/shutterstock.com

Zespół badawczy, złożony z naukowców pochodzących z dwóch ośrodków akademickich – University of Chicago Medicine oraz University of Pittsburgh School of Medicine w Stanach Zjednoczonych, dokonał ciekawego odkrycia odnośnie rozwoju nietolerancji glutenu u człowieka. Uczeni informują, że za łańcuch reakcji immunologicznych prowadzących do powstania przypadłości może odpowiadać reowirus. Jeśli wiadomości te zostaną potwierdzone w dalszych badaniach, rozwiązaniem problemu mogą okazać się szczepienia.

Czym jest celiakia?

Kiedy poruszany jest temat nietolerancji glutenu, należy uściślić, że chodzi tu o celiakię, czyli tzw. chorobę trzewną, nie zaś o modną w ostatnich czasach dietę bezglutenową. Celiakia ma charakter autoimmunologiczny i nie jest wywoływana przez spożycie glutenu. Przypadkowe zjedzenie produktów zbożowych ujawnia tylko jej obecność poprzez ostrą reakcję zapalną zachodzącą wtedy w jelitach. Stan zapalny prowadzi do zaniku kosmków jelitowych oraz ograniczenia produkcji enzymów trawiennych w komórkach nabłonka jelit. W ten sposób wchłanianie jelitowe ulega znacznym zakłóceniom, a brak regularnych dostaw składników odżywczych przyczynia się do rozwoju niedokrwistości i/lub osteoporozy.

Należy zaznaczyć, że jest to rzadka przypadłość, dotykająca około 1% całej populacji. Szacuje się, że w Polsce żyje blisko 400 tysięcy osób, które muszą unikać produktów zbożowych w diecie, przy czym chodzi tu nawet o śladowe ilości glutenu znajdujące się niekiedy nawet w pastach do zębów.

Podłożem choroby są czynniki genetyczne, czego dowodem są przeprowadzone badania na bliźniętach jednojajowych. W przypadku stwierdzenia celiakii u jednego z dzieci, ryzyko wystąpienia schorzenia u drugiego dziecka wzrasta nawet o 75%. Teraz okazuje się, że dużą rolę w powstawaniu nietolerancji glutenu może odgrywać również wirus.

Badania

Naukowcy podkreślają, że nie ma mowy o wykluczeniu roli czynników genetycznych. Podejrzewają jednak, że u osób posiadających wyraźne predyspozycje do rozwoju celiakii, zarażenie reowirusem może uruchomić reakcje prowadzące do wykształcenia nadwrażliwości na gluten.

Reowirusy to sieroce wirusy atakujące przede wszystkim układ oddechowy oraz jelitowy. Do rodziny tej należą między innymi patogeny takie, jak wirus gorączki kleszczowej Kolorado, orbiwirusy, a także rotawirusy wywołujące nieraz choroby biegunkowe.

Badania przeprowadzono na myszach laboratoryjnych obciążonych genetycznie ryzykiem schorzenia. Uczeni sprawdzili reakcję gryzoni na dwa szczepy reowirusa i okazało się, że oba wywołują ostrą odpowiedź układu immunologicznego. Dalsze obserwacje wykazały, że jeden ze szczepów doprowadził u myszy do utraty tolerancji glutenu.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że reakcja tego rodzaju zachodzi także w organizmach ludzi predysponowanych do rozwinięcia choroby. Świadczy o tym wysoki poziom przeciwciał wytwarzanych przeciw reowirusom zaobserwowany u pacjentów z celiakią. Chorzy wykazują również wysoki poziom ekspresji genu IRF1, który ma decydujące znaczenie dla utraty tolerancji glutenu. U zdrowych osób obydwa te czynniki pozostają na niższych poziomach.

Podczas kolejnego etapu badań naukowcy będą musieli dowiedzieć się, jakie właściwości reowirusów powodują taką odpowiedź układu odpornościowego. W celu uzyskania wyników, które mogą okazać się przydatne w profilaktyce choroby, należy też zorganizować badania z udziałem ludzi. Dopiero wtedy będzie można z całą pewnością stwierdzić, czy infekcja reowirusem może trwale naznaczyć układ immunologiczny i zmodyfikować jego późniejsze odpowiedzi na gluten.

Szansa na profilaktykę?

Jak dotąd jedynym “lekarstwem” dla chorych na celiakię jest ścisła dieta, wykluczająca wszelkie produkty zawierające ziarna zbóż. Z myślą o tej grupie niektórzy producenci wypuszczają na rynek specjalne produkty oznaczone symbolem przekreślonego kłosa. Mimo to skomponowanie codziennej, dobrze zbilansowanej diety wcale nie jest łatwym zadaniem w podobnych okolicznościach. Zdecydowanie lepiej byłoby zapobiegać chorobie, zanim dojdzie do jej rozwoju.

Jeśli dalsze badania przyniosą pomyślne rezultaty, być może już za kilka – kilkanaście lat powstaną szczepionki chroniące dzieci o zdiagnozowanych predyspozycjach genetycznych. Celiakia to zresztą nie jedyna przypadłość, w której ważną rolę może odgrywać infekcja wirusowa. Naukowcy przypuszczają również, że podobne szczepienia mogłyby okazać się skuteczne w zapobieganiu cukrzycy typu 1.