foto: GoneWithTheWind/shutterstock.com

Czy światopogląd farmaceuty może utrudniać mu znalezienie pracy? Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski nie ma co do tego wątpliwości i deklaruje wsparcie dla osób, które doświadczają tego problemu.

Prezes SFKP Małgorzata Prusak mówi wprost: zgłaszają się do nas aptekarze, którzy mają trudności ze znalezieniem pracy. Tak więc nasza inicjatywa zrodziła się oddolnie.

Stowarzyszenie zachęca farmaceutów o katolickim światopoglądzie, aby zgłaszali się po pomoc i informowali o swoich problemach na rynku pracy.  “Jeśli szukasz pracy lub chcesz zrobić staż w aptece PRO-LIFE, gdzie wymogi Twojego sumienia będą uszanowane, to skontaktuj się z nami. Postaramy się pomóc” – deklaruje organizacja w specjalnym ogłoszeniu. Zaproszenie do kontaktu obejmuje również właścicieli i kierowników aptek.

W ostatnim czasie głośna stała się sprawa ograniczenia dostępności do tabletki “dzień po”. Takie rozwiązanie zaproponowało Ministerstwo Zdrowia. Zdaniem Małgorzaty Prusak wielu katolickich farmaceutów jest odrzucanych przy rekrutacji właśnie ze względu na przekonania wynikające z ich sumienia. Odmowa sprzedaży tabletki “dzień po” ma być czynnikiem wykluczającym kandydatów.

Prezes SFKP twierdzi, że nieoficjalnym powodem zwalniania farmaceutów z pracy bywa niekiedy ich światopogląd.

Pracodawcy nie mówią o tym głośno, ale zainteresowane strony wiedzą, co jest kością niezgody.

Małgorzata Prusak zaznacza, że obecna sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ kandydatów chętnych do pracy w aptekach jest więcej niż miejsc. Z tego względu zapotrzebowanie na forum wymiany informacji przydatnych w znalezieniu zatrudnienia jest teraz bardzo duże. Prezes SFKP twierdzi, że od początku roku zgłosiło się do niej kilkanaście osób zainteresowanych pomocą w tej sprawie. To są na razie sami farmaceuci, nie zgłosił się do nas jeszcze żaden właściciel apteki – dodaje.

Zdaniem Stowarzyszenia to właśnie właściciele aptek mogliby wesprzeć farmaceutów, którzy pragną wykonywać zawodowe obowiązki z poszanowaniem katolickiego światopoglądu.

W sektorze farmaceutycznym nie obowiązuje prawna formuła klauzuli sumienia.

Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków podkreśla, że w przepisach dotyczących wydawania leków nie widnieje żaden taki zapis. Obowiązuje on natomiast lekarzy. Również rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Paweł Trzciński zaznacza, że formuła klauzuli sumienia w aptekach nie jest przewidziana w polskim prawodawstwie.

Czy istnieje w obowiązujących przepisach jakaś furtka dla farmaceutów katolickich? Prawo mówi, że farmaceuta może odmówić sprzedaży leku, „jeżeli jego wydanie może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta”. Kościół katolicki za początek nowego życia uznaje zarodek powstający w momencie połączenia komórki jajowej z plemnikiem. Z tego względu część lekarzy odmawia przepisania tabletki “dzień po”, uznając ją za środek wczesnoporonny (ponieważ może udaremnić zagnieżdżenie się zarodka w łonie matki).

Tymczasem według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) początek ciąży to etap zagnieżdżenia się zarodka w macicy. Działanie tabletki “dzień po” może zapobiec takiej sytuacji – to najdalej idący możliwy skutek.

Jak radzą sobie z takim konfliktem światopoglądowym farmaceuci? Starają się wyrażać swoje przekonania w różny sposób: odmawiając wydania pacjentowi leku czy środku medycznego, kierując go do innego sprzedawcy lub zastrzegając sobie możliwość takiego odesłania w rozmowach z kierownikiem apteki.

Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski chce wspierać kandydatów do pracy w aptece w podobnych sytuacjach. Czy jednak odmowa wydania legalnego środka jest zgodna z prawem? Prezes SFKP uważa, że interpretacja, jaką proponuje organizacja, nie jest zabroniona, a Naczelna Rada Aptekarska nie wypowiadała się w tej sprawie.

NRA ma świadomość konfliktu, ale podchodzi do niego z ostrożnością.

Szef Rady Marek Tomków mówi: my nie ingerujemy w kwestie światopoglądowe poszczególnych farmaceutów. Nie podejmowaliśmy w tej kwestii stanowisk, pozostawiając ją do ich indywidualnej decyzji.

Wiele osób uważa, że sytuację mogłaby uregulować oczekiwana przez branżę ustawa o zawodzie aptekarza. Prezes SFKP mówi, że chcąc uniknąć szkodliwych emocji w publicznej debacie, nie domagała się wpisania klauzuli sumienia do poselskiego projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego. Taki postulat mógłby bowiem oznaczać wstrzymanie innych przewidzianych w projekcie rozwiązań prawnych, których potrzebuje sektor farmaceutyczny.

Źródło: wp.pl.