foto: wavebreakmedia/shutterstock.com

Ustawa o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne czeka już na podpis Prezydenta RP. Tymczasem w różnych regionach kraju wciąż aktualne są obawy o praktyczne skutki nowelizacji. Temat ten poruszyły ostatnio media z Łodzi oraz z Lublina.

Dla przypomnienia: nowa ustawa wprowadza kryteria geograficzno – demograficzne, które będą obowiązywać przy zakładaniu nowych placówek farmaceutycznych. Przewiduje również, że prawo do zakładania kolejnych aptek będą mieli wyłącznie wykształceni farmaceuci, a jeden podmiot nie będzie mógł posiadać więcej niż cztery obiekty. Przepisy te wzbudziły silny sprzeciw przedsiębiorców, a także wątpliwości ekspertów ds. gospodarki. Aktualnie zaś wywołują zmartwienie o konsekwencje finansowe oraz przyszły rozwój lokalnych rynków aptecznych.

Możliwe straty dla budżetu miasta?

Jednym z gorących orędowników nowelizacji Prawa farmaceutyczne był łódzki poseł partii Prawo i Sprawiedliwość – Waldemar Buda. Jego działalność rozliczył niedawno miejski portal TuŁódź.com, który zauważa, że efekty wysiłków posła mogą uderzyć najmocniej w jednego z największych pracodawców i płatników podatków w woj. łódzkim.

Chodzi tu o sieć aptek Dbam o Zdrowie (DOZ) należącą do łódzkiej Grupy Kapitałowej Pelion. Sieć posiada aktualnie około 4 – 5% udziału w polskim rynku farmaceutycznym i przoduje pod względem inwestowania na rynku litewskim. Obecnie wyrażane są obawy, że przedsiębiorstwo czekają poważne kłopoty. W wyniku przyjętych regulacji otwieranie nowych aptek stanie się niemożliwe, a w razie konieczności zamknięcia niektórych lokali, firma nie będzie mogła przenieść zezwolenia na prowadzenie działalności pod inny adres. Ponadto istniejące placówki nie będą mogły stanowić obiektu transakcji handlowych.

Według danych z roku 2016 spółki Grupy Pelion odprowadzają rocznie około 3,6 mln złotych podatków od nieruchomości. Środki te zasilają bezpośrednio budżet miasta kwotą w wysokości blisko 3,4 mln złotych. Oprócz tego Pelion odprowadza także około 33 mln złotych składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Tylko w woj. łódzkim przedsiębiorstwo zatrudnia około 2 tysiące pracowników, których podatki dochodowe od wynagrodzeń przynoszą fiskusowi dodatkowe kilkanaście milionów.

Z powyższych względów możliwe kłopoty płatnika mogą wywoływać niepokój o przyszłą kondycję budżetu miejskiego.

Zablokowanie lokalnego rynku?

Skutków nowelizacji ustawy obawiają się również włodarze i mieszkańcy Lublina. “Kurier Lubelski” przytacza wypowiedź miejskiego radnego Michała Krawczyka.

Zdaniem radnego rozwój lokalnego rynku farmaceutycznego w Lublinie zostanie zupełnie zablokowany. Przez wiele lat nie będzie mogła już powstać ani jedna placówka, ponieważ zgodnie z nowymi przepisami ich liczba nie powinna przekraczać 113. Tymczasem w chwili obecnej w mieście działają 282 apteki.

Z kolei radny Jarosław Pakuła wskazuje, że z uwagi na regulacje dotyczące zezwoleń nie będzie również możliwe przeniesienie działalności do nowych lokali, a co za tym idzie – bardziej racjonalne rozmieszczenie aptek w stosunku do potrzeb mieszkańców. Dotyczy to szczególnie tych, którzy zdecydują się zamieszkać na budowanych właśnie nowoczesnych osiedlach.

Jeszcze inny radny – Bartosz Morgul – zauważa, że przepisy dotyczące zezwoleń wydawanych na konkretny adres mogą mieć również inne skutki. Ponieważ przeniesienie działalności nie będzie możliwe, właściciele nieruchomości będą mogli w każdej chwili podnieść czynsz najemcom prowadzącym aptekę. Wybór dla tych podmiotów będzie bowiem prosty – zapłacić więcej lub zakończyć działalność.

Radni lubelscy należący do partii Platforma Obywatelska zapowiadają, że jeśli Prezydent RP nie podpisze nowelizacji przed najbliższą sesją Rady Miasta, będą dążyli do przyjęcia stanowiska w sprawie nowego Prawa farmaceutycznego.

Należy zaznaczyć, że wśród polityków i urzędników nie brakuje oczywiście zwolenników wprowadzanej ustawy. Jej celem jest między innymi ograniczenie ekspansji sieci aptecznych na korzyść mniejszych, rodzinnych aptek indywidualnych, a także przywrócenie zawodowi farmaceuty należnego prestiżu społecznego. W ślad za tym ma iść podniesienie jakości opieki farmaceutycznej w Polsce.