foto: sfam_photo/shutterstock.com

Niemiecki psychoterapeuta Karl H. Beine opublikował skandalizującą książkę pod tytułem “Miejsce zbrodni szpital”. Autor porusza w niej temat zabójstw pacjentów dokonywanych przez personel medyczny, lekarzy oraz pielęgniarzy w szpitalach i domach opieki.

O sprawie pisze niemiecki dziennik “Die Welt”. Jak twierdzą dziennikarze, autor opiera się na rezultatach badania przeprowadzonego wraz z innymi uczonymi  z Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Witten/Herdecke.

Wnioski z ankiety są szokujące.

3% lekarzy, 1,5% pielęgniarzy oraz 5% opiekunów osób starszych przyznało, że „co najmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy aktywnie zakończyło życie pacjenta”.

Jak komentuje w swojej publikacji “Die Welt”, <aktywnie> w tym wypadku oznacza, że nie chodziło ani o dozwolone przez prawo <zaprzestanie uporczywej terapii>, ani o wspomagane samobójstwo, które zakłada udział pacjenta we własnej śmierci. Daje to 21 tysięcy pacjentów rocznie, zabitych przez personel medyczny z powodów, których nie znamy.

Autor książki jest szefem oddziału psychiatrii i psychoterapii w szpitalu Świętej Marii w Hamm. Jak mówi w wywiadzie udzielonym „Welt am Sonntag”, badanie jego autorstwa jest pierwszym takim w Niemczech. Chcieliśmy sprawdzić, czy głośne przypadki zabójstw pacjentów przez sfrustrowanych pielęgniarzy, nagłaśniane przez media, są wyjątkiem czy regułą. Przeciwko tezie o wyjątku przemawia nie tylko wynik naszej ankiety, ale także wyrażane wobec nas przez personel medyczny obawy. Wielu lekarzy przyznaje, że było świadkami, jak ich koledzy zabijali pacjenta – tłumaczy Beine.

Lekarz przyznaje, że nie wszystkie spośród 21 tysięcy przypadków, które uczeni wyliczyli z uzyskanych ankiet, to “morderstwa”.

Jak przypuszcza autor książki, w większości są to zapewne decyzje o eutanazji, podejmowane bezrefleksyjnie przez zmęczony obowiązkami i sfrustrowany personel medyczny. Beine stwierdza zdecydowanie: presja zysku powoduje, że łatwiej jest zabić pacjenta, niż otoczyć go opieką. W centrum naszego systemu opieki medycznej nie znajduje się człowiek, lecz czysty zysk. Płacą za to pacjenci. Swoim życiem.

Niemiecki rzecznik praw pacjenta Karl-Josef Laumann określił rezultaty omawianych badań jako szokujące. Jego zdaniem jest to absolutny skandal. Sprawy nie komentują Niemieckie Stowarzyszenie Szpitalne oraz Fundacja do spraw Ochrony Praw Pacjentów.

Źródło: “Die Welt”.