foto: lenetstan/shutterstock.com

Ministerstwo Zdrowia skróciło terminy składania dokumentów na egzaminy lekarskie i lekarsko-dentystyczne. Wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL Damian Patecki zaznacza, że żadne wyjaśnienia resortu w tej sprawie go nie przekonują.

Decyzja MZ oznacza, że młodzi lekarze mogą nie zdążyć zdać ostatnich egzaminów na swoich uczelniach medycznych. Resort tłumaczy, że terminy LEK oraz LDEK zaplanowane na tegoroczną sesję jesienną są znane już od dwóch lat.

Zgodnie z obowiązującymi aktualnie przepisami w najbliższej sesji jesiennej system może umożliwić zgłoszenie do LEK i LDEK wyłącznie do 30 czerwca, a nie – jak było to wcześniej – do 15 lipca. Korekta wynika z założeń ostatniej nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

W sprawie przesunięcia terminów interwencję podjęła Naczelna Izba Lekarska.

Sytuację bardzo krytycznie komentuje wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Damian Patecki. Jak podkreśla: ludzie biorą pieniądze za poprawne wykonywanie swojej pracy. Jeśli nie chcą lub nie potrafią tworzyć prawa przyjaznego obywatelom, jeśli nie są w stanie całościowo wszystkiego ogarnąć rozumem, to znaczy że się nie nadają i powinni zrezygnować. Przedstawiciel PR OZZL uważa, że osoby odpowiedzialne za problem powinny honorowo przyznać się do winy i przeprosić za niewłaściwe wykonanie swoich obowiązków.

Sytuacja jest istotnie skomplikowana. Dopiero pod koniec czerwca uczelnie organizują  ostatnie egzaminy. Nie ma więc możliwości, aby absolwenci ukończyli studia, uzyskali wszystkie potrzebne dokumenty, założyli konto w SMK, otrzymali potwierdzenie tożsamości i zweryfikowali uprawnienia w Okręgowych Izbach Lekarskich do dnia 30 czerwca. Tylko wówczas mogliby przystąpić do LEK i LDEK w najbliższej sesji.

Ponadto istnieje jeszcze jeden ważny aspekt sprawy.

Ministerstwo Zdrowia dokonało zmiany przepisów przy okazji nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Dotychczasowe regulacje przewidywały, że przystępowanie do LEK i LDEK przysługuje “studentowi”, natomiast w ubiegłym roku wprowadzono zapis mówiący o “absolwencie”. Z tego względu wyznaczony na ten rok termin składania dokumentów jest dla większości zainteresowanych osób nieosiągalny.