Foto: Micolas/shutterstock.com

Firma farmaceutyczna Novartis została przez sąd wezwana do dostarczenia dokumentacji z ponad 79 tysięcy spotkań organizowanych dla lekarzy w Stanach Zjednoczonych. Przez kilka lat koncern unikał wyjaśnień w tej sprawie, ubiegając się o skrajne ograniczenie liczby oczekiwanych do rozliczenia spotkań.

Novartis chciał jej zmniejszenia do 6,6 tysięcy. Sąd nakazał firmie dostarczenie kopii zapasowych z bazy danych. Przedstawione mają zostać kopie prezentacji oraz kopie płatności zrealizowanych na rzecz lekarzy. Jedyne, co uzyskała w tej sprawie firma, to ograniczenie liczby pracowników handlowych, których poczta elektroniczna ma być udostępniona: z 360 do 150.

Jak ustalili śledczy, Novartis zapraszał na swoje spotkania tych samych lekarzy, którzy ponownie omawiali te same tematy. Prezentacje miały się odbywać w wykwintnej oprawie: przy uroczystych obiadach w ekskluzywnych restauracjach.

Firma miała oczekiwać “w zamian” wypisywania większej liczby recept na swoje leki.

Raport z przeprowadzonego w tej sprawie śledztwa wskazuje, że za rządów prezesa Oswalda Billotta w Novartisie w latach 2002-2011 organizowane spotkania i wypłacane honoraria miały na celu przekupienie lekarzy, aby przysparzali zysków firmie. Inicjatorzy zebrań przekonywali medyków do przepisywania leków sercowo-naczyniowych (w tym Diovanu czy preparatu na cukrzycę o nazwie Starlix).

Wątpliwości budzi również sposób organizowania omawianych spotkań. Wybierano głośne restauracje, bez wydzieloxnej prywatnej jadalni, w której za pomocą odpowiednich głośników można byłoby odtwarzać prezentacje. Departament Sprawiedliwości twierdzi, że zapraszani lekarze wygłaszali przemowy na powtarzające się tematy. Wielokrotnie uczestniczyli w takich spotkaniach, otrzymując z tego tytułu honoraria.

Sąd uznał sprawę za bardzo poważną. W treści orzeczenia sędziego Paula Gardephe czytamy, że Novartis wypłacił honoraria „dziesiątkom tysięcy lekarzy”, a każdy z nich „wypisał recepty warte tysiące dolarów”. Recepty te były częściowo opłacane z rządowego programu opieki zdrowotnej. Problem ma zatem szeroką skalę.

Źródło: Fierce Pharma.