foto: doomu/shutterstock.com

Naczelna Rada Aptekarska (NRA) ustosunkowała się do stanowiska zajętego w ostatnich dniach przez Instytut Staszica – warszawski think tank zajmujący się problematyką zrównoważonego rozwoju w kontekście społecznym.

Przedstawiciele Instytutu Staszica wypowiedzieli się w mediach negatywnie na temat procedowanego obecnie w parlamencie projektu nowelizacji Prawa farmaceutycznego. Chodzi o nowelizację określaną często mianem zasady “Apteka dla aptekarza”. Zdaniem specjalistów projekt ten spowoduje pozbawiony realnej kontroli rozrost korporacji aptekarskiej kosztem swobody działalności gospodarczej oraz prawa własności niektórych podmiotów. Tego rodzaju dążenia uważane są za przykład sytuacji, w której brak klarownych przepisów umożliwia danemu samorządowi zawodowemu wykraczać daleko poza granice ochrony interesu publicznego. Za taki bowiem interes należy uznawać reprezentację ludzi wykonujących zawody zaufania publicznego. W tym wypadku chodzi oczywiście o samorząd aptekarski i jego aktywną obronę pozycji farmaceutów.

Ponadto Instytut wskazuje, że zaproponowane rozwiązania nie mają istotnego związku z szeregiem nieprawidłowości w funkcjonowaniu rynku, wymienionych w uzasadnieniu do projektu nowelizacji.

Stanowisko Instytutu Staszica

Jakie argumenty przedstawia Instytut Staszica na poparcie swoich tez? Przede wszystkim chodzi o przywilej reglamentowania działalności gospodarczej na rynku aptecznym, jaki otrzyma środowisko farmaceutów. Specjaliści zwracają uwagę na fakt, że organy samorządu aptekarskiego już w tej chwili mają wyłączność w zakresie nadawania oraz odbierania prawa do wykonywania zawodu farmaceuty. Tymczasem zmiana sugerowana w projekcie dodatkowo uzależnia możliwość prowadzenia apteki od posiadania tego prawa. Pozbawienie go będzie zatem równoznaczne z koniecznością likwidacji działalności gospodarczej, przy czym decydować o tym będą rynkowi konkurenci zagrożonego interesu. Takie uwarunkowanie tworzy sytuację niezwykle podatną na wzrost nadużyć oraz korupcji.

Instytut Staszica apeluje również, aby wziąć pod uwagę ocenę dotychczasowej działalności samorządu aptekarskiego, która jego zdaniem już teraz nie jest wolna od podobnych praktyk. W ciągu ostatnich kilkunastu lat nadużycia popełniane przez tą strukturę stwierdzane były przez sądy administracyjne, powszechne, Trybunał Konstytucyjny, a także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jednym z pojawiających się nieraz oskarżeń było właśnie bezprawne rozszerzanie własnych kompetencji. Do najbardziej wrażliwych aktualnie tematów należy opiniowanie przez samorząd wniosków przedsiębiorców dotyczących zezwoleń na otwarcie nowej placówki farmaceutycznej. Inną wrażliwą kwestią jest stwierdzanie rękojmi właściwego prowadzenia apteki przez jej kierownika.

Ponadto Instytut wskazuje inne przykłady działań samorządu aptekarskiego, które wydają się pozostawać w zupełnej sprzeczności z interesem publicznym. Chodzi np. o likwidację zawodu technika farmacji. Kształcenie osób o tej specjalności będzie wygaszane już w najbliższych latach. O protestach w tej sprawie można przeczytać w tym artykule. Oprócz tego zastanawiający jest nacisk na restrykcyjne interpretowanie zakazu reklamy aptek, co prowadzi do niepotrzebnych spraw sądowych i znacznie ogranicza możliwości promocji placówek.

Ogólne stanowisko Instytutu sprowadza się zatem do wniosku, że samorząd aptekarski działa przede wszystkim na korzyść własnych członków pełniących w nim kierownicze funkcje. Poza tym warto zauważyć, że żaden inny samorząd zawodowy w Polsce nie posiada tak szerokich uprawnień i władzy nad całokształtem danego sektora rynku.

Rozwiązania problemu wg. Instytutu Staszica

Przedstawiciele Instytutu Staszica prezentują również optymalne ich zdaniem metody na zrównoważenie zaistniałej sytuacji. W tym celu konieczne byłoby odrzucenie nowelizacji zawierającej zasadę “Apteka dla aptekarzy”, która grozi ograniczeniem i fragmentaryzacją rynku oraz wzrostem cen produktów leczniczych.

Drugim pożądanym krokiem byłoby zapewnienie należytej reprezentatywności wszystkich środowisk farmaceutów w organach samorządu aptekarskiego. Obecnie w organach tych zasiadają najczęściej osoby prowadzące własną działalność gospodarczą lub osobową spółkę. Tymczasem grupa o takiej sytuacji zawodowej stanowi zaledwie kilkanaście procent wszystkich farmaceutów pracujących w Polsce. Dlatego właściwy kierunek zmian obejmowałby wypracowanie nowych kryteriów wyboru organów samorządu.

Kolejną kwestią wymagającą rozwiązania są konflikty interesów w samorządzie aptekarskim. Aby im zapobiec należałoby zapewnić takie warunki, w których o prowadzeniu działalności gospodarczej nie może decydować jej konkurencja. Tylko wtedy bowiem można mówić o bezstronnym wydawaniu opinii czy różnych decyzji dotyczących danej placówki. Jako przykład dobrego kompromisu Instytut wskazuje tutaj rozwiązanie systemowe zastosowane w Wielkiej Brytanii. Po zaobserwowaniu podobnych konfliktów interesu, w 2010 r. wprowadzono tam podział analogicznej instytucji na dwie jednostki – General Pharmaceutical Council (GPhC) oraz Royal Pharmaceutical Society (RPS). Jedna z nich zachowuje funkcję regulacyjną, druga zaś reprezentuje interesy farmaceutów.

Ostatnim krokiem postulowanym przez Instytut jest ustanowienie podmiotu konsultacyjnego ds. rynku farmaceutycznego przy Ministrze Zdrowia. Podmiot taki miałby reprezentować wszystkie zaangażowane strony. Aktualnie bowiem brakuje instytucji, która mogłaby służyć zrównoważonym poglądem i radą przy podejmowaniu istotnych decyzji w zakresie systemu ochrony zdrowia. Do takiego gremium należałoby powołać przedstawicieli wszystkich środowisk farmaceutycznych.

Odpowiedź Naczelnej Rady Aptekarskiej

NRA oficjalnie wypowiedziała się o stanowisku Instytutu Staszica, określając je jako oderwane od rzeczywistości. Wskazała przy tym, że wśród kierowników placówki naukowej nie ma osób posiadających doświadczenie w branży farmaceutycznej, co samo w sobie uważa za wystarczające do zdyskwalifikowania przedstawionej opinii. Ponadto NRA zauważyła, że Instytut nie ma na koncie publikacji naukowych w dziedzinie farmacji. Dlatego uznała, że zaprezentowane stanowisko nie jest opracowaniem własnym, ale kopią argumentacji wysuwanej wcześniej przez Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Ponadto NRA zarzuca Instytutowi, że uderzając w działalność samorządu aptekarskiego, pośrednio może zaszkodzić również innym grupom zawodów zaufania publicznego, czyli lekarzom, pielęgniarkom i położnym oraz diagnostom laboratoryjnym. Reprezentacja tych grup w postaci Naczelnej Rady Lekarskiej, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych poparła bowiem procedowaną aktualnie nowelizację Prawa farmaceutycznego.

Na zakończenie NRA stanowczo sprzeciwia się wszelkim pomówieniom naruszającym dobry wizerunek samorządu aptekarskiego.