foto: ldutko/shutterstock.com

W Wielkiej Brytanii wydłuża się czas oczekiwania pacjentów na operacje. Według Cancer Research UK sytuacja pod tym względem jest najgorsza od ośmiu lat.

Tegoroczne dane wskazują, że w styczniu tylko 79,7% osób rozpoczęło terapię w ciągu 62 dni od otrzymania skierowania od lekarza rodzinnego. Dyrektor CR UK Emma Grenwood oczekuje pilnych działań w tej sprawie w trosce o bezpieczeństwo pacjentów.

Liczby te są sygnałem ostrzegawczym, że nie jesteśmy na dobrej drodze – dodaje.

Jak twierdzi Grenwood, brytyjski rząd zobowiązał się wprawdzie do wzmocnienia wczesnej diagnostyki nowotworowej i zwiększenia inwestycji, trudno jednak mówić o przełożeniu deklaracji na codzienną rzeczywistość. Na trudną sytuację składają się między innymi takie czynniki jak wzrost liczby pacjentów onkologicznych czy zwiększenie populacji na Wyspach. Dla systemu opieki medycznej są to nowe wyzwania.

W porównaniu styczeń 2016-styczeń 2017 liczba oczekujących na planowany zabieg dłużej niż rok niemal się podwoiła (z 728 do 1433). Tymczasem rząd zamierzał, że aż 92 procent pacjentów nie będzie czekało na operację biodra i kolana dłużej niż 18 tygodni od otrzymania skierowania. Już w lutym ubiegłego roku wiadomo było, że cel ten nie zostanie osiągnięty.

NHS Partners Network zaapelował do brytyjskiego rządu, aby podjął zdecydowane działania zwiększające świadomość prawa pacjenta do wyboru miejsca leczenia. Dane NHS mówią, że jedynie połowa świadczeniobiorców wie, iż może wybrać placówkę współpracującą z NHS, a zaledwie 40% otrzymało ofertę wyboru miejsca terapii od swojego lekarza rodzinnego. Zwiększenie świadomości w tym zakresie pomogłoby odciążyć najbardziej oblegane ośrodki i ograniczyć problem wydłużonego oczekiwania na potrzebne zabiegi.

Źródło: PharmaTimes.