foto: shutterstock.com

Dziennik “Rzeczpospolita” publikuje wywiad z prezesem spółki Pelion Jackiem Szwajcowskim. Rozmowa toczy się wokół planów rozwoju przedsiębiorstwa oraz wyzwaniach, jakie przed nim stoją. Dotyczą one między innymi wprowadzanej właśnie nowelizacji Prawa farmaceutycznego.

Przypomnijmy, że 13 marca 2017 r. Korporacja Inwestycyjna Polskiej Farmacji sp. z o. o. (KIPF) ogłosiła publiczne wezwanie do zapisywania się na sprzedaż akcji spółki Pelion S.A. KIPF jest również spółką należącą do Jacka Szwajcowskiego oraz Zbigniewa Molędy.  Dzięki zgodzie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia (NWZ) tej spółki na sfinansowanie zakupu udziałów do kwoty 50 mln złotych, wartość akcji skoczyła o 12% w porównaniu do pierwotnej ceny.

Przebieg wykupu akcji

Prezes Pelionu tłumaczy wykup akcji z GPW planami dalszego rozwoju przedsiębiorstwa. Uważa, że prywatyzacja spółki znacznie poszerzy jej dotychczasowe możliwości. Niektórych może zaskakiwać, że Pelion – choć niewątpliwie stanowi potęgę w polskiej branży farmaceutycznej – jest również firmą mocno zadłużoną. Dlatego już samo wezwanie na akcje stanowiło dużą niespodziankę dla rynku.

Aktualna sytuacja wskazuje, że operacja przebiega pomyślnie, choć do pełnego sukcesu prowadzi długa i wyboista droga. Zaraz po ogłoszeniu wezwania pierwotna cena akcji wzbudziła protest niektórych Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Zmianie uległo też otoczenie prawne spółki. Wydaje się jednak, że firma może wyjść z tej sytuacji cało, a nawet zwycięsko. Obecnie zgodę na finansowanie zakupu akcji wyraziło NWZ Pelion. Cena akcji jest już ostateczna i wynosi więcej niż średnia wartość udziałów w roku 2016. Czas na składanie zleceń sprzedaży upływa 12 maja 2017 roku.

Problemy z rozwojem spółki

Tłumacząc powody podjętych decyzji i kroków, Prezes Jacek Szwajcowski opowiada o problemach, jakie napotykał Pelion w ostatnich latach podczas różnych prób rozwoju działalności. Jego zdaniem główną trudność stanowi brak możliwości bezpośredniego decydowania w porozumieniu z akcjonariuszami spółki. Jak relacjonuje przedsiębiorca, trzy lata temu na podstawie wstępnych ustaleń z niektórymi funduszami zainwestowano około 3 mln złotych w próbę pozyskania kapitału na kolejne przedsięwzięcia. Wymagało to przygotowania IPO, czyli tzw. pierwszej publicznej oferty dotyczącej papierów wartościowych dla należącej do Pelion spółki PGF. Po zakończeniu kosztownych przygotowań fundusze, z którymi toczono wcześniej rozmowy, odmówiły jednak nabycia akcji.

Szwajcowski ubolewa nad zmarnowanym czasem i środkami. Twierdzi również, że przekształcenie przedsiębiorstwa w firmę prywatną pozwoli uniknąć w przyszłości tego rodzaju nieporozumień, a wycofanie się z GPW stanowi decyzję strategiczną – z pewnością lepszą niż rosnące zadłużenie, kolejne emisje akcji i stopniowa utrata kontroli nad działalnością.

Ważną kwestią jest także specyficzny charakter działalności na rynku ochrony zdrowia, który jest silnie uwarunkowany przepisami. Szwajcowski uważa, że poruszanie się na tym terytorium oraz zaangażowanie w rozwój ochrony zdrowia będzie łatwiejsze dla podmiotu prywatnego. Na dowód tego przytacza kontrowersje wokół misji, jaką zdaniem wielu obywateli powinny spełniać szpitale. Otóż dość często można spotkać się z przekonaniem, że priorytetem przy prowadzeniu tego rodzaju placówek nie powinny być zyski. Dla spółki takiej, jak Pelion podobne stanowisko jest nieco problematyczne. Choć jest dużym oraz stosunkowo tanim dostawcą leków do szpitali, nie może dystrybuować produktów za darmo z uwagi na własną rentowność. Oprócz satysfakcji z realizowania misji musi również wyegzekwować zapłatę. Tymczasem nie ma pewności, czy szpital nie prowadzony dla zysków będzie w stanie zapłatę uiścić. Takie sprawy odbijają się na bieżących wynikach firmy oraz na wartości akcji.

Właśnie dlatego akcjonariusze zachowują się niezwykle ostrożnie i często nie są skłonni podejmować ryzykownych decyzji wykraczających konsekwencjami poza najbliższy kwartał. Postawa asekuracyjna uniemożliwia niestety rozwój spółki według założeń uwzględniających perspektywę kolejnych 10 czy 20 lat.

Zmiany w przepisach

Warto zaznaczyć, że Pelion z powodzeniem funkcjonował na GPW przez około 20 lat, a decyzja o opuszczeniu giełdy dojrzewała latami. O odpowiednim momencie na stabilizację akcjonariatu zdecydowały złożone względy. Istotną sprawą jest między innymi szykowana nowelizacja Prawa farmaceutycznego.

Prezes Szwajcowski twierdzi, że nowa ustawa nie jest dla niego aż tak wielkim zaskoczeniem. Uważa bowiem, że regulacje polskiego rynku farmaceutycznego od lat pełne są niejasnych zapisów – np. odnośnie warunków otrzymywania zezwoleń na prowadzenie apteki czy też zakazu jej reklamowania. Pelion jest zatem przyzwyczajony do poruszania się w trudnych warunkach prawnych.

Z drugiej strony Szwajcowski przyznaje, że stopień radykalności wprowadzanej obecnie nowelizacji był przykrą niespodzianką – szczególnie tuż po ogłoszonym kilkanaście dni wcześniej wezwaniu na akcje. Wyraża też przekonanie, że nowe regulacje są na dłuższą metę bardzo niekorzystne – nie tylko dla jego spółki, ale również dla całego rynku oraz dla pacjentów.