foto: Akos Nagy/shutterstock.com

Wiele wskazuje na to, że jesteśmy o krok od pierwszego na świecie specyfiku niwelującego skutki przedawkowania alkoholu. Uczona z Uniwersytetu Warszawskiego przypadkiem odkryła bowiem napój, który może być skutecznym remedium na tak zwany  “dzień po”.

Doktor Katarzyna Koziak otrzymała pewnego dnia małą butelkę wypełnioną czerwonym płynem, który może zrewolucjonizować rynek produktów “na kaca”. Bezcenne odkrycie to echo zainteresowań badawczych uczonej. Doktor Koziak tłumaczy: to daleki odprysk tematu, którym interesowałam się od początku mojej kariery, od lat 90. Jestem biologiem, którego interesują komórki znajdujące się w naczyniach krwionośnych. Podczas badań nad lekami naczyniowymi zauważyłam, że jeden z nich może działać na szlak rozpadu etanolu. I to był początek.

Na czym polega wyjątkowość czerwonego płynu? Jak wyjaśnia uczona, złe samopoczucie “dzień po” to efekt aktywności w organizmie aldehydu octowego, który powstaje wskutek działania etanolu w wątrobie. W preparacie opracowanym przez doktor Koziak znajdują się substancje, które przyspieszają metabolizm. Dzięki temu etanol jest szybciej usuwany z organizmu. I to o wiele szybciej: aktywność enzymów degradujących etanol jest aż o 100 procent większa.

Odkrycie uczonej z UW to rewolucja w dotychczasowej terapii przedawkowania alkoholu. Obecne na rynku preparaty bazują bowiem na oddziaływaniu witaminy C oraz glukozy. Jak wyjaśnia doktor Koziak, tylko ta pierwsza ma rzeczywiste właściwości niwelujące skutki obecności etanolu w organizmie. Glukoza to cukry proste, które poprawiają samopoczucie, ale nie leczą.

Co ważne, czerwony napój otrzyma status suplementu diety, a nie lekarstwa.

Oznacza to, że może trafić do sprzedaży poza aptekami i będzie go można nabyć w zwykłym sklepie.

Suplementów  diety nie obowiązują tak surowe restrykcje, jak te, którymi objęte są farmaceutyki. Wykonywanie kosztownych testów klinicznych nie jest wymagane przed wprowadzeniem tych produktów na rynek. Ten obowiązek jest dla polskich wynalazców częstą przeszkodą w próbach komercjalizacji produktu. Przy testowaniu produktu doktor Koziak wystarczyły natomiast badania in vitro.

Za komercyjny aspekt całej inicjatywy odpowiada brytyjska spółka LSBC. Obecnie prowadzi ona testy konsumenckie. W ciągu miesiąca firma przewiduje udostępnić tysiące próbek osobom, które wyraziły chęć udziału w testach.

Jak wyjaśnia Roland Kozlowski z LSBC, chodzi przede wszystkim o ustalenie najbardziej preferowanego przez konsumentów składu napoju. Musimy zdecydować czy będzie mniej lub bardziej gazowany, jaki będzie miał poziom cukru – deklaruje przedstawiciel firmy.

W jaki sposób udało się nawiązać współpracę pomiędzy warszawską uczoną a brytyjską spółką? Pomógł w tym program NCBR zatytułowany “BRIdge Mentor”, który prezentuje wzajemne związki odkryć naukowych i biznesu. Doktor Koziak wystąpiła w programie, a jej odkryciem zainteresowali się brytyjscy przedsiębiorcy.

“Magiczny napój” opracowany przez polską uczoną ma podwójne działanie.

Z jednej strony łagodzi skutki nadużycia alkoholu, z drugiej – może nieznacznie zwiększać tolerancję na jego spożycie. Przy regularnym stosowaniu – konsumpcji maksymalnie jednej butelki dziennie – specyfik redukuje niekorzystne konsekwencje picia alkoholu dzięki niwelowaniu stresu oksydacyjnego.

Aktualnie produkt znajduje się w fazie procedury patentowej. Na ujawnienie jego składu trzeba więc będzie poczekać. Bez wątpienia jego opracowanie jest bardzo ważnym wydarzeniem dla wielu osób, które chciałyby lepiej znosić trudne sobotnie lub niedzielne poranki.

Źródło: innpoland.