foto: Brian A. Jackson

Funkcjonariusze zatrzymali dwóch szalikowców klubu Ruch Chorzów, którzy nielegalnie handlowali tabletkami wczesnoporonnymi. Pomysłowi “przedsiębiorcy” na swoim procederze zarobili co najmniej 630 tysięcy złotych.

Śledczy analizowali działalność środowiska śląskich pseudokibiców i na farmaceutyczny trop trafili przypadkowo. W wykryciu sprawy pomogli eksperci od zwalczania cyberprzestępczości. Dzięki współpracy z nimi udało się ustalić, że dwaj kibole sprzedawali drogą internetową środki wczesnoporonne. Jeden zestaw kosztował 420 złotych i składał się z jednej podstawowej tabletki oraz czterech tzw. wspomagających.

Procederem zajmowali się dwaj mężczyźni: 21-letni i 28-letni kibice Ruchu Chorzów. Prokuratura wydała nakaz ich aresztowania. Jak informuje nadkomisarz Tomasz Gogolin z biura prasowego komendy wojewódzkiej w Katowicach, znaleziono przy nich 1400 pigułek, kilka tysięcy złotych oraz biały proszek, który trafił do badań laboratoryjnych. Funkcjonariusze oceniają, że dotąd mężczyźni mogli sprzedać około 1500 tabletek i zarobić ponad 630 tysięcy złotych.

W śledztwie ustalono również, że zatrzymani dysponowali 580 niespersonalizowanymi bankowymi kartami przedpłaconymi. Mechanizm był prosty: klientki wysyłały pieniądze, a rachunki przypisane były do każdej z kart.

Za nielegalny obrót środkami farmakologicznymi szalikowcom Ruchu Chorzów grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Obu mężczyzn zwolniono z aresztu i objęto nadzorem policyjnym. Jak na razie śledczy nie wiedzą, w jaki sposób sprawcy nabyli tak znaczne ilości medykamentów.

Źródło: katowice.wyborcza.pl.