Foto: Evlakhov Valeriy/shutterstock.com

Podczas posiedzenia Sejmu poseł Waldemar Buda zarzucił Jakubowi Kuleszy z ugrupowania Kukiz’15, że jest “instrumentem sieci aptecznych”. Polityka oskarża się o uleganie naciskom tych podmiotów w procedowaniu projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego.

Poseł Buda wytykał przedstawicielowi Kukiz’15, że zarzuca procedowany projekt poprawkami, których sam nie rozumie, a które są mu przekazywane przez reprezentantów sieci aptek.

Aktywność posła Jakuba Kuleszy w procedowaniu projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego jest przez wielu obserwatorów negatywnie oceniana. Młody polityk w ciągu kilku ostatnich tygodni podejmuje wiele działań w tej sprawie. Komentatorzy zwracają uwagę na wspólny mianownik jego inicjatyw. Zmierzają one do tego, aby na rynku farmaceutycznym nie wprowadzać żadnych regulacji. Poseł Kulesza koncentrował się na podważaniu intencji ustawodawców i sposobu procedowania projektu, który według niego jest niepoprawny i zbyt pospieszny.

Polityk posunął się nawet do zarzutu, że ustawa “apteka dla aptekarza” powstała na zlecenie Izby Aptekarskiej.

Jednym z głośniejszych sejmowych wystąpień posła Jakuba Kuleszy było to, w którym podczas pierwszego czytania projektu dzierżył w rękach teczkę z napisem “Przekręt ws aptek”. W tym tajemniczym przedmiocie miały znajdować się dowody niedozwolonych praktyk lobbingowych, do jakich według polityka doszło w związku z pracami nad omawianą ustawą.

Podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej do spraw Deregulacji, która obradowała 23 marca tego roku, poseł najpierw zgłosił wniosek o całkowite odrzucenie projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego, a następnie zaproponował do niego liczne poprawki, które według części komentatorów były korzystne dla sieci aptecznych. Głośne stało się zdjęcie posła Kuleszy konsultującego się z przedstawicielami tych podmiotów: Wojciechem Kozłowskim (radcą prawnym PharmaNET), Marcinem Piskorskim (prezesem PharmaNET) i Witoldem Lelentalem (dyrektorem finansowym i członkiem zarządu Super-Pharm Poland Sp. z o.o.).

Właśnie te fotografie posłużyły posłowi Waldemarowi Budzie (reprezentującemu partię PiS) jako jeden z kluczowych argumentów przeciw aktywności Jakuba Kuleszy w tej sprawie.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości zarzucał swojemu oponentowi, że jest instrumentem sieci, o czym mają świadczyć jego wypowiedzi.

Ten człowiek po prostu nie ma pojęcia o tym co mówi. W zasadzie czyta i to jeszcze bez zrozumienia, rzeczy, które mu przekazano – przekonywał poseł Buda.

Za pośrednictwem portalu Facebook farmaceuta Marcin Znamirowski zadał posłowi Kuleszy oskarżycielskie pytania: dlaczego tak zaciekle broni Pan dzisiejszych patologii na rynku farmaceutycznym i dlaczego tak bardzo zależy Panu na zniszczeniu niezależnych polskich aptek? W czyim interesie Pan działa?

W odpowiedzi indagowany poseł napisał, że działa w interesie obywateli.

Podkreślał, że w związku z pracami sejmowej Komisji starał się spotkać ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Miałem spotkanie zarówno z Naczelną Izbą Aptekarską, jak i ze Związkiem Pracodawców Aptecznych PharmaNET. Uważam, że robienie z tego sensacji jest bardzo niepoważne. Na tym polega praca posła – bronił się polityk. Dodał, że spotkał się z wieloma osobami w sprawie procedowanego projektu, ale z uwagi na ich liczbę nie jest w stanie wymienić wszystkich nazwisk.

Farmaceuta nie krył rozczarowania zdawkowymi odpowiedziami posła.

Zarzucił mu niekompetencję i hipokryzję. Zaznaczył, że działania polityka były co najmniej dwuznaczne. Był Pan zdecydowanie najaktywniejszym posłem na posiedzeniu, a wszystkie zgłaszane przez Pana propozycje były zaskakująco zbieżne z interesami PharmaNetu i miały na celu wprowadzenie takich rozwiązań, które wypaczą sens planowanej ustawy – wytykał na swoim profilu farmaceuta. Jego zdaniem poseł Kulesza wspiera organizację zrzeszającą największe sieci apteczne, które znane są z wielu sztuczek w obchodzeniu obowiązującego prawa. Farmaceuta podkreślał, że podmioty te za nic mają przepisy antykoncentracyjne i zakaz reklamy aptek, stosują dumping cenowy, wywierają naciski na pracowników, aby ci sprzedawali odgórnie narzucone bezwartościowe produkty.

Niektórzy obserwatorzy zwracają uwagę na jeszcze inny przejaw aktywności posła Jakuba Kuleszy. Przed kilkoma dniami na stronie internetowej organizacji o nazwie Atlas Network ukazał się artykuł wychwalający postawę polityka w tej sprawie. Tekst sugeruje, że jest to wyraz walki o wolność polskiego rynku farmaceutycznego. Jak się okazuje, poseł Kulesza korzysta ze wsparcia Stowarzyszenia KoLiber, które jest partnerem Atlas Network. W procedowaniu nad projektem nowelizacji prawa farmaceutycznego poseł mógł liczyć na współpracę z Centrum Analiz Stowarzyszenia. Jego przedstawiciele uczestniczyli w posiedzeniach sejmowej Komisji obradującej wokół projektu.