foto: Iakov Filimonov/shutterstock.com

Problemy z dostępnością do lekarstw odczuwają różne grupy pacjentów. Prezes Fundacji My Pacjenci twierdzi, że dla znaczącej poprawy sytuacji niezbędna jest rozsądna nowelizacja ustawy refundacyjnej.

Jak podkreśla Ewa Borek, należy wprowadzić zapisy zobowiązujące NFZ do monitorowania pod względem ilości i wartości wydatków pacjentów na pełnopłatne produkty refundowane wydawane w aptekach z różnych przyczyn. Szefowa Fundacji uważa, że bez właściwego monitorowania oraz nadzorowania tych kwestii trudno mówić o odpowiedzialnej kontroli sektora leków refundowanych w Polsce.

W obecnej sytuacji pacjenci poszukują niezbędnych im informacji w źródłach internetowych.

Jednym z nich jest portal Gdziepolek.pl, który odpowiada na realne zapotrzebowanie społeczne. Przedstawiciel portalu Maciej Jakubczyk tłumaczy: dotychczasowe zmiany prawne zmierzające do ograniczenia skali zjawiska tzw. leków deficytowych nie przyniosły efektów, dlatego jedyne, co pozostaje pacjentom, to poszukiwanie na własną rękę.

Jakie zmiany prawne powinny zostać wprowadzone?

W przekonaniu Ewy Borek wiarygodne źródła informacji powinno zorganizować państwo.

Niezbędne są zapisy zobowiązujące administrację publiczną do przygotowania dostępnej dla każdego ogólnopolskiej infolinii bądź portalu dla pacjentów. Służyłby on pacjentom do zgłaszania problemów z dostępnością do lekarstw w poszczególnych aptekach oraz uzyskiwaniu informacji o placówkach, w których znajdują się potrzebne farmaceutyki.

Konieczne są ponadto przepisy pozwalające na rozszerzenie składu Rady Przejrzystości i Komisji Ekonomicznej o reprezentację organizacji pacjenckich z prawem głosu. Chodzi o zapewnienie ich przedstawicielom udziału w procesie podejmowania decyzji przez wspomniane gremia.

Dlaczego jest to tak ważne? Komisja Ekonomiczna odpowiada za decyzje ilościowe dotyczące wydatków na konkretne lekarstwa z kieszeni pacjentów. Natomiast w Radzie Przejrzystości zapadają decyzje jakościowe na temat zawartości koszyka gwarantowanych świadczeń. Brak reprezentacji pacjentów w tych dwu ciałach decyzyjnych przy 40-procentowych dopłatach pacjentów do leków refundowanych jest niesprawiedliwością społeczną – podkreśla Ewa Borek.

Źródło: Puls Biznesu.