foto: BlurryMe/shutterstock.com

12 kwietnia 2017 r. w Warszawie odbyła się debata, pt. “Aktywne chłoniaki nawracające – terapia jedynej szansy”. Podczas dyskusji wypowiadali się liczni eksperci, między innymi prezes Polskiej Unii Onkologicznej dr Janusz Meder, który podkreślił znaczenie refundacji dla stosowania nowoczesnych terapii w Polsce.

Dostęp do leków

Dr Meder jest znanym specjalistą w leczeniu chłoniaków, czyli chorób nowotworowych wywodzących się z układu chłonnego. Zgodnie z klasyfikacją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nowotwory te dzieli się na chłoniaki B-komórkowe, chłoniaki T/NK-komórkowe, chłoniak Hodgkina oraz zaburzenia limfoproliferacyjne związane z niedoborem odporności. Do najbardziej znanych należą nowotwory z pierwotnym zajęciem układu krwiotwórczego, czyli różne typy białaczki. Wszystkie chłoniaki są postaciami złośliwymi o różnym stopniu agresywności, a ich charakterystycznymi objawami są powiększenia węzłów chłonnych, śledziony i wątroby. Do standardowych metod leczenia zalicza się chemio- i radioterapię, a w niektórych przypadkach także operacje chirurgiczne. W ostatnich czasach coraz większe możliwości oferuje również farmakoterapia.

Ze względu na koszt innowacyjnych preparatów, wykorzystywanie nowych leków bez refundacji pozostawałoby poza możliwościami finansowymi zdecydowanej większości pacjentów. Jak poinformował dr Meder, dzięki finansowaniu z budżetu państwa, dostęp do leczenia poprawił się nieco w ciągu ostatnich dwóch lat. W chwili obecnej Polacy mogą korzystać z 50 – 60% lekarstw onkologicznych zarejestrowanych w Unii Europejskiej.

Zapotrzebowanie na innowacyjne terapie

Według specjalisty zastosowanie nowoczesnych leków jest niezbędne szczególnie  przy agresywnym i nawracającym przebiegu choroby. Dr Meder zaznaczył, że wydatki na nowe lekarstwa są jak najbardziej uzasadnione. Lekarze uzyskują coraz dłuższe przeżycia pacjentów, a także coraz więcej kwalifikacji do następnych etapów leczenia i tzw. terapii pomostowych. Dzięki temu rosną szanse na pomyślne przeprowadzenie przeszczepów szpiku.

Dobrym przykładem podawanym przez ekspertów jest tutaj postać chłoniaka nieziarniczego z komórek B (DLBCL), który dotyczy aż 80% wszystkich przypadków chłoniaków agresywnych i nawracających i obejmuje 35% wszystkich pacjentów z postacią DLBCL. Pacjenci z tą przypadłością dramatycznie potrzebują innowacyjnych leków. U pozostałych 65 – 70% chorych wystarczającą pomocą jest standardowe leczenie ogólnodostępne.

Do opornych na terapię przypadków choroby odniósł się krajowy konsultant w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak. Jego zdaniem w takich sytuacjach należy korzystać z nowoczesnych leków o różnych mechanizmach działania. Zastosowane w trzeciej i / lub w czwartej linii leczenia mogą w końcu przełamać oporność komórek rakowych, co pozwoli na przedłużenie życia pacjenta. Podkreślił też, że nowe lekarstwa są bezpieczniejsze dla chorych i wywołują mniej reakcji niepożądanych.

Dr Meder tłumaczył, że oczekiwania polskich onkologów oraz hematologów nie są wcale zbyt wygórowane. Chodzi jedynie o możliwość zastosowania skutecznych środków w tych przypadkach, w których takie leczenie niesie ze sobą ogromne potencjalne korzyści dla pacjentów. Przypomniał również, że w krajach sąsiednich takich, jak Czechy i Słowacja oczekiwania te są znacznie większe i refundacja obejmuje już więcej preparatów niż w Polsce.

Opłacalność refundacji

Specjaliści starają się przekonać podmioty decydujące o finansowaniu nowych technologii lekowych, że ich stosowanie jest na dłuższą metę bardziej opłacalne dla budżetu państwa. Dzięki innowacyjnym metodom więcej chorych powraca do zdrowia, a co za tym idzie – do wcześniejszej działalności zawodowej. Nowoczesna terapia okazuje się więc ostatecznie mniejszym obciążeniem finansowym niż długotrwałe nieefektywne leczenie, zwolnienia lekarskie, a w końcu renty dla osób niezdolnych do pracy z powodu stanu zdrowia oraz koszty opieki. Możliwości dzisiejszej onkologii są znacznie większe niż dawniej – chorzy mogą żyć dłużej, bardziej komfortowo i aktywnie.

Pacjenci w wieku aktywności zawodowej stanowią około połowę wszystkich chorych, u których diagnozuje się chłoniaki. Z danych zaprezentowanych przez ekspertów wynika, że co druga osoba dotknięta nowotworem układu chłonnego ukończyła już 65. rok życia. O ich sytuacji wypowiedziała się podczas debaty dr Mariola Kosowicz – kierująca Poradnią Psychoonkologii Centrum Onkologii w Warszawie. Specjalistka zwróciła uwagę na duże poczucie niepewności wśród seniorów i brak zaufania do lekarzy. Pacjenci w starszym wieku wykazują niekiedy znaczne poczucie wykluczenia społecznego i obawiają się, że państwo uzna ich leczenie za zbędny wydatek.

Przeciwko takiemu myśleniu zaprotestował dr Meder, tłumacząc, że o zaprzestaniu leczenia decyduje się jedynie w przypadku chorych, którzy nie wstają już z łóżka, a możliwości terapeutyczne zostały wyczerpane w ich przypadkach. W podobnych okolicznościach zapewnia się pacjentom odpowiednie żywienie, środki przeciwbólowe i komfort psychiczny. Podobne zdanie wyraził prof. Wojciech Jurczak z Katedry Hematologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Dodał on także, że nadrzędnym celem hematologii jest doprowadzenie do tak długiego przeżycia, aby pacjenci umierali z chłoniakami – ale nie z ich powodu.

Do osiągnięcia tego celu niezbędny jest jednak dostęp do nowoczesnych farmakoterapii. Dlatego eksperci po raz kolejny apelują o zwiększenie zakresu refundowanych leków onkologicznych w Polsce.