foto: BlurryMe/shutterstock.com

Zdaniem Roberta Gwiazdowskiego poselski projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego na dłuższą metę zaszkodzi rynkowi leków i w efekcie pacjentom. Pomysłodawcy kierują się bowiem wąsko pojętym interesem konkretnych grup i nie dostrzegają szerszej perspektywy.

Robert Gwiazdowski jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i przewodzi radzie Warsaw Enterprise Institute. Oceniając głośno komentowany projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego, zwraca uwagę na popularną nazwę, jaką określa się go w publicznej debacie. W przekonaniu eksperta hasło “apteka dla aptekarza” precyzyjnie wyraża nastawienie ustawodawcy: “aptekarska precyzja” patronuje licznym proponowanym regulacjom, a interes jednej grupy korporacyjnej dominuje nad szerszym spojrzeniem na rynek.

Robert Gwiazdowski ironizuje, że autorzy projektu muszą być “geniuszami”, skoro z dokładnością ujmowaną w metrach wyliczają maksymalną odległość między placówkami, liczbę aptek posiadanych przez jednego przedsiębiorcę oraz liczbę mieszkańców, na którą przypadać ma jeden obiekt. Tak sztywne i drobiazgowe regulacje są zdaniem profesora Uczelni Łazarskiego niezwykle ryzykowne.

Jego zdaniem energię zainwestowaną w konstruowanie odgórnych limitów można było spożytkować zupełnie inaczej – choćby tworząc sieć dobrze zorganizowanych, profesjonalnych aptek. Takie placówki mogłyby uwzględniać interesy wszystkich uczestników rynku, zapewniając nowe miejsca pracy farmaceutom i konkurencyjne ceny nierefundowanych lekarstw.

Poselscy ustawodawcy wolą jednak sztucznie “regulować” rynek niż go racjonalnie ożywiać poprzez konstruktywne inicjatywy.

Robert Gwiazdowski przywołuje publikację pod tytułem  „Ekonomia w jednej lekcji” autorstwa Henry’ego Hazlitta. Pada tam przestroga przed częstymi błędami w projektowaniu prawa. Najważniejszy z nich w przekonaniu eksperta polega na tym, że uwzględnia się jedynie bezpośrednie skutki, jakie regulacje przynoszą określonym grupom, zaniedbując odległe skutki, jakie stają się udziałem całego społeczeństwa.

Zdaniem Gwiazdowskiego właśnie z taką sytuacja mamy do czynienia w kontekście “apteki dla aptekarza”. Pomysłodawcy zapominają, że w dłuższej perspektywie efektami proponowanych przez nich rozwiązań będą wzrost cen lekarstw i obniżenie dostępności do nich. W ten sposób deklarowane intencje poprawy sytuacji farmaceutów i pacjentów nie zostaną osiągnięte.

Zdaniem eksperta spojrzenie krótkowzroczne ma szkodliwe skutki społeczne i ekonomiczne dla całego państwa. Stanowienie prawa powinno opierać się na analizie wszystkich uwarunkowań i kontekstów projektowanych przepisów prawa w tak ważnej dziedzinie, jaką jest sektor farmaceutyczny.

Źródło: rp.pl.