foto: Csaba Deli/shutterstock.com

Sprawne i szybkie rozpoznawanie chorób nowotworowych nadal bywa w dzisiejszych czasach wyzwaniem. Niejednokrotnie wymaga przeprowadzania kosztownych, specjalistycznych badań, zaś wystawienie odpowiedniego skierowania zależy często od intuicji i doświadczenia lekarza prowadzącego. Dlatego jedną z najpilniejszych dziedzin, nad którą prowadzone są intensywne prace, jest doskonalenie metod diagnostycznych.

Osiągnięcie naukowców z Kalifornii

Niedawno na łamach periodyku “Nature Genetics” ukazała się publikacja wyników badania przeprowadzonego przez zespół naukowy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Stanach Zjednoczonych. Istnieje duża szansa, że odkrycie poczynione przez amerykańskich bioinżynierów doprowadzi do prawdziwego przełomu w diagnostyce nowotworów.

Jak wynika z artykułu, badacze zidentyfikowali nowy sposób pozyskiwania informacji o niektórych parametrach zdrowia człowieka wyłącznie na podstawie próbki jego krwi. Dane tego rodzaju można na razie zdobywać jedynie dzięki specjalistycznym badaniom. Aktualnie naukowcy z San Diego pracują nad testem, pozwalającym nie tylko na szybką weryfikację obecności nowotworu, ale także na wykrycie w jakiej części organizmu się on znajduje.

Kierujący zespołem dr Kun Zhang przyznaje, że odkrycia dokonano zupełnie przypadkiem. Naukowcy obserwowali sygnały, za pomocą których komunikują się komórki. Na pewnym etapie badania dostrzegli, że integracja owych sygnałów pozwoli na uzyskanie informacji o obecności zmian nowotworowych. Dr Zhang porównuje ten mechanizm do działania biomarkerów, wykorzystywanych już w medycynie do wykrywania stwardnienia rozsianego lub chorób układu sercowo-naczyniowego.

Skonstruowanie uniwersalnego testu krwi na raka będzie wymagało jeszcze wielu nakładów pracy. Konieczne jest zastosowanie materiału genetycznego oznaczającego prawidłowe występowanie tkanek w dziesięciu narządach takich, jak płuca, mózg, okrężnica, żołądek, jelita, wątroba, trzustka, nerki, śledziona oraz krew. Pozyskane z nich informacje łączone są z próbkami krwi pacjentów chorujących na różne odmiany nowotworów. W ten sposób uczeni otrzymują biomarkery nowotworowe, które będą mogły weryfikować obecność raka we wczesnym stadium jego rozwoju.

Rewolucja w diagnostyce

Chociaż dotychczasowe efekty prób są niezwykle obiecujące, z pewnością minie jeszcze wiele lat, zanim uniwersalny test krwi trafi do przychodni na całym świecie. Prace nad nowym narzędziem diagnostycznym znajdują się w tej chwili na etapie początkowym. Naukowcy mają jednak nadzieję na jak najszybsze rozpoczęcie badań klinicznych.

Jeśli rezultaty będą zgodne z dzisiejszymi założeniami, szybki test krwi wykrywający biomarkery nowotworowe może okazać się prawdziwą rewolucją w diagnostyce i terapii. W wielu bowiem przypadkach czas jest niezwykle istotnym czynnikiem, decydującym o możliwościach wyleczenia. Im wcześniej postawiona zostanie trafna diagnoza, tym większe są szanse pacjenta na przeżycie.

Być może więc już za kilka – kilkanaście lat rozpoznawanie chorób nowotworowych będzie przebiegać o wiele łatwiej niż teraz. Na razie jednak specjaliści wciąż przypominają o tradycyjnych badaniach i profilaktyce.