foto: Image Point Fr/shutterstock.com

Rzecznik praw obywatelskich wystosował ponowny list do Ministerstwa Zdrowia w sprawie dostępu do antykoncepcji awaryjnej. Adam Bodnar zaznaczył, że odpowiedź resortu na poprzednie pismo nie była wyczerpująca.

Rzecznik uznał, że MZ nie rozwiało zaakcentowanych w jego wystąpieniu wątpliwości. W związku z tym Adam Bodnar zwraca uwagę na szereg istotnych kwestii wiążących się z ograniczeniem dostępności do leku ellaOne, który według zaproponowanego projektu będzie można nabyć wyłącznie za okazaniem recepty.

W sprawie bezpieczeństwa stosowania opisywanego preparatu rzecznik przypomina, że od 2015 roku – na podstawie na podstawie decyzji wykonawczej Komisji C (2015) 51 final – tabletki ellaOne są dostępne bez recepty. Takie rozwiązanie zostało poprzedzone uzyskaniem pozytywnej opinii Europejskiej Agencji Leków. Eksperci EMA wskazali, że stosowanie leku ellaOne bez opieki lekarza nie może stanowić bezpośredniego lub pośredniego zagrożenia dla pacjentki zarówno wówczas, gdy jest prawidłowo, jak i nieprawidłowo stosowany.

Za mało prawdopodobną uznano możliwość częstego i powszechnego stosowania preparatu niezgodnie z przeznaczeniem.

Rzecznik zauważa ponadto, że wprowadzenie wymogu uzyskania recepty w praktyce uniemożliwi znaczącej grupie pacjentek skorzystanie z tej formy antykoncepcji awaryjnej. Należy bowiem zwrócić uwagę na takie aspekty jak czas oczekiwania na wizytę u ginekologa oraz fakt, że preparat ellaOne jest skuteczny do 120 godzin po odbyciu stosunku płciowego.

Ponadto istnieją inne ważne okoliczności mogące wpłynąć na realny poziom dostępności do omawianego preparatu.

Rzecznik wymienia dwa:

  1. dostępność leku w poszczególnych aptekach,
  2. możliwość powołania się przez lekarza na klauzulę sumienia.

RPO zwraca więc uwagę, że prawdopodobne są liczne sytuacje, w których pacjentka nie uzyska dostępu do leku w czasie gwarantującym jego skuteczność.

Ponadto rzecznik stoi na stanowisku, że omawiany problem należy postrzegać w szerszym kontekście. Chodzi o takie zagadnienia jak:

  • prawne ograniczenie możliwości skorzystania z konsultacji ginekologicznej przez pacjentki małoletnie powyżej 15. roku życia,
  • niedostatki edukacji seksualnej w Polsce ,
  • problem ciąż wśród nastolatek,
  • brak odpowiedniego wsparcia państwa dla młodych matek.