foto: roger ashford/shutterstock.com

Statyny to najpopularniejsze środki służące obniżaniu zbyt wysokiego poziomu cholesterolu we krwi. W przeszłości bywały już podejrzewane o wywoływanie skutków ubocznych takich, jak bóle i osłabienie mięśni. Teraz jednak okazuje się, że powyższe objawy mogą być spowodowane zupełnie innymi czynnikami.

Zbadania tego problemu podjął się zespół naukowców z Imperial London College w Wielkiej Brytanii, gdzie blisko 6 milionów ludzi regularnie przyjmuje statyny. Niestety zdarza się, że z powodu złego samopoczucia pacjenci samodzielnie decydują o przerwaniu farmakoterapii, co może grozić poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Tymczasem lekarze uważają, że odstawienie leków w większości przypadków pozostaje nieuzasadnione. Dlatego uczeni postanowili sprawdzić, czy popularne leki obniżające poziom cholesterolu we krwi rzeczywiście wywołują tak nieprzyjemne efekty uboczne.

Przebieg badania

W badaniu wzięło udział 10 tysięcy osób pomiędzy 40. a 79. rokiem życia. Pacjenci pochodzili z Wielkiej Brytanii, a także z Irlandii oraz z państw skandynawskich. Wszyscy uczestnicy mieli nadciśnienie tętnicze i wykazywali podwyższone ryzyko rozwoju chorób układu krążenia.

W pierwszej zaślepionej fazie badania, pacjenci zostali losowo przydzieleni do dwóch grup, których stan monitorowano następnie przez okres trzech lat. Osoby z pierwszej grupy otrzymywały atorwastatynę, natomiast osoby z drugiej grupy dostawały placebo.

Druga faza badania została zorganizowana już bez zaślepienia, co oznacza, że pacjenci mogli sami zdecydować się na przyjmowanie atorwastatyny. Taką decyzję podjęło około dwie trzecie osób. Ponowna obserwacja stanu zdrowia wszystkich uczestników trwała dwa lata.

Wyniki i wnioski

Zgodnie ze spostrzeżeniami autorów badania częstość zgłaszania efektów ubocznych wzrasta, gdy pacjenci wiedzą, że na pewno przyjmują lek. W pierwszej fazie zgłoszenia te odnotowywano w podobnych ilościach, zarówno w grupie przyjmującej lek, jak i w grupie przyjmującej placebo. Natomiast w fazie drugiej liczba efektów ubocznych zgłaszanych przez osoby zażywające lekarstwo wzrosła aż o 41%. Można zatem wywnioskować, że odczuwane dolegliwości miały charakter psychosomatyczny lub że wcale nie wiązały się z przeprowadzonym badaniem.

Specjaliści dodają, że chodzi tu raczej o tzw. efekt nocebo, czyli odwrotność efektu placebo. Polega ona na tym, że negatywne nastawienie pacjenta do terapii wywołuje różne objawy niepożądane. Wśród tego rodzaju skutków obserwuje się najczęściej nudności, wymioty, biegunki, bóle głowy, drętwienia, obrzęki, wysypki, swędzenie skóry, a także senność lub bezsenność. Efekt nocebo może pojawić się także na skutek nieakceptowanej przez pacjenta postaci leku lub jego wyglądu. Termin ten został użyty po raz pierwszy w 1961 r. przez Waltera Kennedy`ego i od tamtej pory nieraz udowadniana jest jego prawdziwość. Dobrym przykładem jest tutaj praca dr Arthura Barsky`ego, który wykazał, że efekt nocebo odpowiada za 97% zgłaszanych objawów alergii na penicylinę.

Aktualnie na ten temat wypowiada się współautor badania zespołu z Imperial London College – prof. Sir Nilesh Samani – dyrektor medyczny British Heart Foundation. Jego zdaniem przypisywane dotąd statynom reakcje niepożądane takie, jak bóle mięśni, osłabienie, pogorszenie zdolności pamięciowych oraz zaburzenia snu czy problemy z erekcją mogą mieć bardzo złożone przyczyny. Ponadto są to przypadłości bardzo często występujące w całej populacji.

Mimo to należy zauważyć, że badanie miało pewne wady – wykorzystano w nim tylko jedną z trzech najczęściej przepisywanych statyn. Nie zweryfikowano natomiast efektów przyjmowania symwastatyny i rosuwastatyny. Ponadto obie fazy badania dotyczyły wyłącznie tzw. prewencji pierwotnej, kiedy przepisywane dawki są znacznie niższe od tych stosowanych w prewencji wtórnej.

Specjaliści uznają jednak, że korzyści płynące z przyjmowania leków mają o wiele silniejsze podstawy w rzeczywistości niż zgłaszane przez pacjentów skutki uboczne terapii.

Realne, choć rzadkie zagrożenie

Eksperci przypominają jednocześnie, że podczas leczenia statynami nie wolno bagatelizować ryzyka wystąpienia rabdomiolizy. To zespół symptomów spowodowanych przez masywny rozpad mięśni poprzecznie prążkowanych, uwalniający do osocza krwi mioglobinę pochodzenia mięśniowego. Związek jest następnie filtrowany przez kłębuszki nerkowe i działa nefrotoksycznie. Przyczynia się do mechanicznej obturacji cewek, a w dalszej konsekwencji – do ostrej niewydolności nerek.

Reakcja niepożądana na statyny w postaci rabdomiolizy zdarza się niezwkle rzadko. Wczesna diagnoza pozwala na szczęście odwrócić patologiczny proces.