foto: tarapong srichaiyos/shutterstock.com

Korzystanie z alternatywnych i tradycyjnych form leczenia bywa pomocne, jednak wszystko powinno odbywać się z umiarem, zaś w przypadku poważnych problemów zdrowotnych – za wiedzą lekarza. Poddawanie się ryzykownym zabiegom może mieć tragiczne skutki, o czym przekonała się ostatnio trzydziestoletnia obywatelka Stanów Zjednoczonych – Jade Erick z San Diego.

Nierozsądny pomysł kuracji przeciwko AZS

Jak informują lekarze sądowi z Kaliforni, kobieta zmarła na skutek podania drogą dożylną roztworu z kurkumy. W ten sposób próbowała walczyć z uciążliwą, nękającą ją od lat chorobą – atopowym zapaleniem skóry (AZS).

To przewlekła zapalna dermatoza wywołana nieprawidłową, uwarunkowaną genetycznie odpowiedzią układu immunologicznego. Choroba objawia się między innymi uporczywym świądem i liszajowaceniem naskórka. W przebiegu występują okresy zaostrzeń i remisji. Czasami ustępuje ona z wiekiem, ale wielu pacjentów walczy z nią przez całe życie.

Z relacji bliskich zmarłej kobiety wynika, że w ostatnim okresie doświadczała ona  znacznych zaostrzeń objawów i zastanawiała się nad możliwością wypróbowania terapii niekonwencjonalnej.

Niebezpieczne praktyki

Kurkuma, czyli przyprawa uzyskiwana z kłączy ostryżu, od jakiegoś czasu cieszy się doskonałą opinią wśród wszystkich zwolenników medycyny alternatywnej na świecie. W tradycyjnym lecznictwie Dalekiego Wschodu była używana od stuleci przeciwko różnym schorzeniom. Teraz robi karierę na Facebooku w grupach dedykowanych niekonwencjonalnym terapiom.

Jak dowiodły już niektóre współczesne badania, składnik ten faktycznie posiada wiele dobroczynnych właściwości i stosowany doustnie – jako przyprawa do posiłków – może wywierać pozytywny wpływ na pracę organizmu. Jednak wstrzykiwanie silnie stężonych dawek do krwiobiegu można nazwać co najmniej lekkomyślnością.

Niestety konsumenci i pacjenci mają nieraz skłonności do zgubnej przesady, zwłaszcza jeśli od dłuższego czasu zmagają się z uciążliwą przypadłością, na którą nie ma skutecznego i łatwego lekarstwa. Zazwyczaj po alternatywne metody sięgają osoby dotknięte różnymi rodzajami nowotworów, jednak zdarzają się również ludzie zmęczeni tradycyjnymi sposobami walki z chronicznymi przypadłościami – np. AZS.

Dochodowy interes

Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie można znaleźć liczne placówki usiłujące czerpać zyski z alternatywnych usług “medycznych”. Dla wielu z nich etyka oraz bezpieczeństwo klientów nie stanowią priorytetów działalności.

Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na portalu “Forbes”, który przyglądał się w ostatnich czasach temu zjawisku, dożylne podawanie kurkumy jest usługą oferowaną w wielu amerykańskich ośrodkach terapii niekonwencjonalnych. Koszt jednorazowej iniekcji waha się w okolicach 200 dolarów.