foto: Likoper/shutterstock.com

Syntetyczne proteiny malarii mogą stać się cennym narzędziem do walki z chorobami nowotworowymi. Taką informację podał niedawno międzynarodowy zespół naukowców pracujący pod kierunkiem prof. Ali`ego Salantiego. Nowe osiągnięcie stanowi kontynuację badań, o których głośno było już  w roku 2015.

Około dwa lata temu podczas poszukiwania skutecznego i bezpiecznego sposobu terapii malarii u ciężarnych kobiet, stwierdzono, że struktura łańcucha węglowego łączącego patogeny z łożyskiem wewnątrz ciała jest identyczna ze strukturą występującą w komórkach nowotworowych. Uczeni odkryli zatem, że komórki rakowe w organizmie można namierzać za pomocą popularnej choroby.

Aktualnie prowadzone badania

W następstwie efektów dotychczasowej pracy, zespół prof. Salantiego został znacznie poszerzony – zarówno o nowych pracowników, jak i nowe kierunki badań. Wyprodukowanie syntetycznych protein malarii wyposażonych w toksynę zabójczą dla komórek nowotworowych zajęło naukowcom blisko dwa lata. Ich skuteczność przetestowano na myszach laboratoryjnych dotkniętych odmianą nowotworu pęcherza, która nie reagowała na standardową chemioterapię. Ponadto wykorzystano także gryzonie z nowotworem piersi oraz nowotworem prostaty.

Wyniki pozwalają wierzyć, że już w przeciągu kilku najbliższych lat rozpoczną się badania kliniczne metody z udziałem ludzi. Nie wiadomo tylko, przeciw któremu rodzajowi choroby nowotworowej naukowcy postanowią skierować w pierwszej kolejności innowacyjną technologię. Udało się bowiem zahamować rozwój komórek rakowych u 80% gryzoni z rakiem pęcherza, u 100% gryzoni z rakiem piersi oraz u 30% gryzoni z rakiem prostaty.

Na obecnym etapie trudno ocenić, czy podawanie syntetycznych protein malarii nie wywołuje niepożądanych skutków ubocznych. Jednak obserwacja leczonych myszy nie przyniosła tego rodzaju spostrzeżeń, zatem zespół uczonych pozostaje dobrej myśli. Istnieje szansa, że nowa metoda okaże się skuteczna w przypadkach, w których zawiodło dotychczasowe standardowe leczenie. Testy kliniczne, które powinny wyjaśnić tego rodzaju wątpliwości i przynieść odpowiedzi na najważniejsze pytania, powinny rozpocząć się w ciągu czterech kolejnych lat.

Kilka słów o malarii

Malaria, zwana także zimnicą, to ostra lub przewlekła choroba tropikalna wywoływana przez tzw. zarodźce malaryczne, czyli jednokomórkowe pierwotniaki z rodzaju Plasmodium. Wyróżnia się zarodźce ruchliwe, pasmowe, sierpowate, małpie i owalne. Najczęstszą przyczyną infekcji u ludzi są zarodźce ruchliwe i sierpowate. Według niedawno przeprowadzanych badań zagrożenie dla człowieka może stanowić również zarodziec małpi występujący w Azji Południowo – Wschodniej.

Warto wiedzieć, że malaria to najbardziej pospolita choroba zakaźna na świecie. Każdego roku odnotowuje się blisko 220 milionów zachorowań oraz od jednego do trzech milionów zgonów – przede wszystkim w Afryce Środkowej wśród dzieci poniżej piątego roku życia. Infekcje zdarzają się głównie u mieszkańców regionów tropikalnych i subtropikalnych endemicznego występowania choroby, ale także wśród turystów, w pobliżu portów morskich oraz lotniczych. Do zakażeń dochodzi poprzez ukąszenia komarów z rodziny Anopheles.