foto: ibreakstock/shutterstock.com

Być może już niedługo botoks, czyli jad kiełbasiany znany ze swej skuteczności w medycynie estetycznej stanie się substancją wykorzystywaną także w psychiatrii. Allergan – globalny koncern farmaceutyczny z siedzibą w Irlandii – poinformował właśnie media o odkryciu nowych możliwości drzemiących w toksynie botulinowej. Chodzi o terapię stanów depresyjnych.

Badania firmy Allergan

Punktem wyjścia do przeprowadzenia dalszych badań było spostrzeżenie, że u  osób po aplikacji botoksu obserwuje się przejściową poprawę nastroju oraz samooceny. Dotychczas specjaliści byli przekonani, że efekt ten jest prostą konsekwencją poprawy wyglądu. Jednak eksperyment naukowców wykazał, że mechanizm działania substancji może być bardziej złożony.

Niedawno zakończono już drugą fazę badania klinicznego, w którym uczestniczyło 256 dorosłych kobiet cierpiących z powodu depresji. Pacjentki te przez 24 tygodnie otrzymywały różne dawki preparatu Botox (30 lub 50 jednostek). Wyniki dowiodły, że mniejsza dawka posiada wyższą skuteczność w leczeniu stanów depresyjnych w porównaniu z placebo.

Aktualnie firma Allergan zamierza przeprowadzać kolejne próby. Pracujący dla niej naukowcy są zdania, że delikatna modyfikacja wyrazów twarzy i skurczów mięśni poprzez zastrzyki z toksyny botulinowej może stymulować aktywność obwodów mózgowych. Producent nie zdradza na razie dokładnego sposobu działania preparatu. Uważa jednak, że zawiera on duży potencjał w zakresie leczenia stanów depresyjnych.

Czym jest botoks?

Toksyna botulinowa jest neurotoksyną produkowaną przez bakterie beztlenowe  Clostridium botulinum. Do tej pory rozpoznano 7 serotypów substancji określanych literami alfabetu od A do G. W zależności od rodzaju toksyny oraz zastosowanych dawek, substancja ta może być silnie trująca lub może posiadać wartości terapeutyczne. W medycynie wykorzystuje się najczęściej dwa serotypy – A i B, a także F – stosowany u pacjentów z dystonią, którzy wykształcili oporność na serotyp A lub przeciwciała.

Mechanizm działania toksyny

Działanie jadu kiełbasianego na organizm ludzki polega na zablokowaniu wydzielania neuroprzekaźnika – acetylocholiny – poprzez fragmentację białka SNAP-25 odpowiedzialnego za uwalnianie ww. neurotransmitera z zakończeń presynaptycznych. Dzięki temu następuje wiotkie porażenie mięśni. Przekaz impulsów zostaje wznowiony stopniowo wraz z regeneracją zakończeń nerwowo-mięśniowych.

Zastosowania w medycynie

Substancja w wysokim rozcieńczeniu daje efekt przejściowy i całkowicie odwracalny. Umożliwia selektywne wyłączanie nadaktywnych mięśni, co okazuje się niezwykle użyteczne w różnych dziedzinach medycyny. Wprawdzie toksyna botulinowa zrobiła największą karierę jako substancja czasowo usuwająca zmarszczki i w tym charakterze przyniosła producentom olbrzymie zyski, jednak należy pamiętać, że lista jej zastosowań jest o wiele dłuższa. Botoks bywa używany w okulistyce – np. w leczeniu różnych odmian zeza, niedomykalności powiek lub oczopląsu, w otolaryngologii – np. w walce z przewlekłym zapaleniem błony śluzowej nosa i przy ziarniniakach krtani, w urologii – w przypadkach nadreaktywności mięśnia wypieracza lub łagodnym przeroście gruczołu krokowego, w gastroenterologii  – w terapii achalazji przełyku, kurczy mięśni, otyłości oraz chorobie Hirschsprunga, a także w neurologii – przy leczeniu spastyczności mięśni, porażenia mózgowego, porażenia nerwu twarzowego, dystonii, nadmiernej potliwości i migreny.

Zatrucia toksyną botulinową

Trzeba być świadomym faktu, że jad kiełbasiany pozostaje jedną z najsilniej trujących substancji występujących w naturze. Ocenia się, że dawka śmiertelna dla dorosłego człowieka wynosi 1,3–2 ng/kg przy podaniu dożylnym, 1 μg/kg drogą doustną oraz 10–13 ng/kg przez inhalację. Dla porównania – śmiertelna dawka cyjanku potasu to aż 200 mg. Dlatego botoksu należy używać z zachowaniem wyjątkowej ostrożności.

W warunkach naturalnych toksyna wytwarzana jest głównie w glebie oraz w osadzie dna morskiego, jednak może pojawić się również w nieprawidłowo przechowywanej żywności. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku długo leżących konserw z mięsa, ryb lub jarzyn. Niekiedy dochodzi do wytworzenia toksyny również w mięsie peklowanym lub wędzonym.

Jeśli zakażony pokarm ulegnie spożyciu, objawy zatrucia powinny wystąpić w ciągu najbliższej doby – od 12 do 24 godzin po posiłku. Symptomy obejmują głównie układ nerwowy – pojawiają się trudności w mówieniu i połykaniu, podwójne widzenie, zawroty głowy, opadanie powiek oraz porażenie mięśni gładkich i poprzecznie prążkowanych. Następstwami mogą być tutaj kłopoty z krążeniem i oddychaniem. Objawom neurologicznym towarzyszą silne bóle brzucha i torsje.

Istnieją na szczęście skuteczne metody ratunku. Leczeniem przyczynowym jest podanie antytoksyny – końskiej surowicy antybotulinowej z przeciwciałami dla serotypów A, B oraz E. Antidotum należy podawać domięśniowo w dawkach wahających się od 50 do 100 ml. Wlewy dożylne stosuje się wyłącznie przy bezpośrednim zagrożeniu życia. Dodatkowo trzeba podać środki przeczyszczające, a także wykonać płukanie żołądka i wlewy doodbytnicze. W przypadkach botulizmu przyrannego niezbędną okazują się czasem interwencje chirurgiczne.

Broń biologiczna

Amerykańska agencja CDC (Centers for Disease Control and Prevention) klasyfikuje jad kiełbasiany jako broń biologiczną, choć ze względu na charakter działania bywa uważana także za broń chemiczną.

Na szczęście jak dotąd nie ma udokumentowanych przypadków wykorzystania jej podczas konfliktów zbrojnych. Znane są wyłącznie okoliczności sześciu ataków terrorystycznych przeprowadzonych w latach 90` XX wieku w Japonii przez sektę religijną Aum Shinrikyō. Zamachowcy rozpylali substancję w miejscach publicznych w Tokio, jednak na szczęście użyli niewłaściwego szczepu bakterii. Toksyna okazała się za słaba i nie wyrządziła poważnych szkód.

Jad kiełbasiany niewątpliwie mógłby jednak stanowić zagrożenie dla ludności. Armie różnych państw od długiego czasu prowadzą nad nim zaawansowane badania. Pierwsze eksperymenty Japończyków z toksyną botulinową sięgają już lat 30` XX w. Z kolei Wielka Brytania i Kanada sprawdzały możliwość zrobienia z niej użytku podczas II wojny światowej. Natomiast Stany Zjednoczone i ZSRR testowały toksynę w czasach zimnej wojny.