foto: sniper113/shuitterstock.com

Naukowcy zamierzają wysłać komórki macierzyste na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Chcą sprawdzić, czy w tych specyficznych warunkach szybciej się one namnażają i czy towarzyszą temu procesowi efekty uboczne.

Skąd pomysł na tego rodzaju badania? Doktor Abba Zubair z Mayo Clinic podkreśla, że niektóre rodzaje komórek macierzystych rosną szybciej w warunkach symulowanej mikrograwitacji. Wiadomo, że pozyskiwanie znaczącej liczby komórek macierzystych w możliwie najkrótszym czasie sprzyja powstawaniu nowych metod terapii, między innymi udarów.

Doktor Zubair to główny badacz programu Microgravity Expanded Stem Cells NASA. Celem projektu jest hodowla komórek macierzystych na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i następnie użycie ich w testach klinicznych już na Ziemi.

Doktor Zubair tłumaczy intencje naukowców: komórki macierzyste są naturalnie tak pomyślane, by ich liczba pozostawała stała. Nie zmieniając ich właściwości, chcemy sprawić, by rosły szybciej.

W pierwszym etapie badań uczeni chcą znaleźć odpowiedzi na dwa kluczowe pytania:

  1. Czy komórki macierzyste rosną w kosmosie szybciej?
  2. Czy można je hodować w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo dla pacjentów?

Aby pozyskać w tych sprawach wiarygodną wiedzę, należy zbadać, jak mikrograwitacja wpływa na komórki macierzyste. W kolejnym etapie projektu uczeni zastanowią się, jak odtworzyć mechanizm tego wpływu.

Zespół doktora Zubaira chce także poznać bezpieczne i niezawodne metody produkcji komórek macierzystych.

W następnym etapie projektu naukowcy zamierzają przeprowadzić testy kliniczne z udziałem pacjentów. Doktor Zubair dysponuje już cennym doświadczeniem. W swojej praktyce prowadził terapie osób po udarach za pomocą wyhodowanych w laboratorium komórek. W związku z prowadzonym projektem jego kolejnym ważnym celem jest zestawienie efektów zrealizowanego leczenia z tymi, które można osiągnąć dzięki wykorzystaniu komórek macierzystych z MSK.

Źródło: NASA.