foto: Szasz-Fabian Jozsef/shutterstock.com

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą wprowadzenia całkowitego zakazu stosowania wypełnień stomatologicznych zawierających rtęć. Decyzja ta jest logiczną kontynuacją rezolucji przyjętej w marcu 2017 r. traktującej o ograniczaniu używania rtęci na terenie Unii Europejskiej. Uzasadnieniem są argumenty na temat szkodliwości tej substancji dla zdrowia i środowiska. Eksperci są zdania, że nie powinna być ona obecna w codziennym życiu i towarzyszących mu akcesoriach. Za wprowadzeniem rezolucji było sześciuset sześćdziesięciu trzech parlamentarzystów, ośmiu było przeciw a dwudziestu ośmiu wstrzymało się od głosu.

Wycofywanie produktów z rtęcią

Przyjęta właśnie rezolucja to jednak wcale nie początek walki z rtęcią na europejskim rynku. Porozumienie dotyczące zakazu eksportu substancji zaczęło obowiązywać już w roku 2008. Równolegle Unia zdecydowała o wycofaniu z obrotu  termometrów rtęciowych, wyposażonych w kapilary z cieczą zwiększającą objętość w odpowiedzi na wzrost temperatury. Aktualnie w nowoczesnych termometrach cieczowych wykorzystuje się inne substancje takie, jak alkohole (np. izopropanol), stopy metali (np. galinstan) czy też węglowodory (np. pentan i toluen).

Teraz poruszono temat najtańszych wypełnień stomatologicznych, również zawierających niewielkie ilości tego metalu ciężkiego. Takim wypełnieniem jest amalgamat – od lat stosowany w naszym kraju jako materiał plomb zakładanych przez dentystów w ramach leczenia finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wypełnienia z innego, białego materiału przysługują wyłącznie w przypadku plombowania zębów przednich – jedynek, dwójek i kłów. Pozostałe ubytki wypełnia się amalgamatem.

Czym jest amalgamat?

W ogólnym ujęciu jest to stop rtęci z innymi metalami. Znaczna część znanych ludzkości metali tworzy amalgamaty z tą substancją. Inaczej zachowują się nieliczne wyjątki, np. żelazo. W stopach używanych jako materiał do wypełnień stomatologicznych używane są najczęściej srebro, cyna, kadm, cynk i miedź.

Wypełnienia te mają swoje wady, ale także zalety. Poczynając od tych ostatnich, warto zwrócić uwagę na ich wyjątkową trwałość. Jest ona znacznie wyższa niż w przypadku materiałów ceramicznych, kompozytowych, glasjonomerowych, a nawet naturalnego szkliwa zębów. Plomby z amalgamatu utrzymują się przez kilkadziesiąt lat. Co więcej, podczas twardnienia ulegają rozszerzeniu zapobiegając tym samym nawrotowi próchnicy. Powstawaniu kolejnych ubytków przeciwdziałają również związki chemiczne uwalniane z tworzywa.

Niestety te wyjątkowo odporne plomby mają także wiele minusów. Pierwszym z nich są względy estetyczne. Kolor stopu znacznie odbiega od barwy zdrowego zęba i trudno mówić tutaj o zdrowo wyglądającym uśmiechu. Amalgamat jest też dobrym przewodnikiem ciepła, co naraża zęby na ból odczuwany przy spożywaniu gorących lub zimnych posiłków czy napojów.

Szkodliwość wypełnień amalgamatowych wielokrotnie stanowiła przedmiot sporów wśród specjalistów. Zgodnie z wynikami badań naukowych, prawidłowo założone plomby nie uwalniają istotnych ilości rtęci do organizmu. Za prawidłowe wykonanie uważa się w tym wypadku plomby nie przylegające do koronek ani metalowych wkładów.

Większe ryzyko ekspozycji na rtęć dotyczy raczej stomatologów, a nie pacjentów. Występuje ono podczas przygotowywania i wymiany wypełnień. Aktualnie w gabinetach stosowane są amalgamaty kapsułkowe, aby maksymalnie ograniczyć kontakt człowieka z potencjalnie niebezpieczną substancją.

Niektórzy specjaliści zwracają uwagę na jeszcze inny problem, jakim jest uwalnianie rtęci z plomb w trakcie kremacji zwłok.

Z powyższych przyczyn, wiele zakładów stomatologicznych w ramach własnej inicjatywy przestaje wykorzystywać stopy rtęci w codziennej praktyce. To rozsądna decyzja, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że stosowanie amalgamatu będzie powoli eliminowane przez prawo unijne. Zgodnie z planem ustalonym w Parlamencie Europejskim, amalgamat ma całkowicie zniknąć z gabinetów dentystycznych do roku 2030. Zakaz będzie wprowadzany stopniowo i w pierwszej kolejności obejmie dzieci, młodzież do lat piętnastu, a także kobiety w ciąży oraz w okresie karmienia piersią.