foto: bixpicture/shutterstock..com

Istotnym wątkiem dyskusji nad projektem “apteka dla aptekarza” jest kwestia uzyskania pozwolenia na prowadzenie działalności w sytuacji, gdy istniejąca apteka musiałaby zmienić lokal. Pojawia się pytanie, czy w Polsce skala tego problemu jest istotna.

Projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne przewiduje wprowadzenie tak zwanych kryteriów geograficznych. Mają one na celu przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji aptek na danym terenie. Pomysłodawcy zmian podkreślają, że chodzi zwłaszcza o największe miasta, w których ich zdaniem placówek jest często zbyt wiele. Jeśli więc jakaś apteka straci swój lokal, w myśl nowych przepisów nie będzie mogła uzyskać zezwolenia na działalność w nowej lokalizacji w tej samej okolicy.

Jak wygląda obowiązujące aktualnie prawo w tym zakresie? W przypadku konieczności zmiany lokalizacji apteki właściciel znajduje dostępny lokal i wnioskuje o zezwolenie na prowadzenie działalności pod nowym adresem. O przeniesieniu apteki można jednak mówić wyłącznie wówczas, gdy czynność ta odbywa się w ramach jednego podmiotu, bowiem w przeciwnym razie niemożliwe byłoby przekazanie stanów magazynowych pomiędzy starą a nową apteką.

Zwolennicy i przeciwnicy kryterium geograficznego zapisanego w projekcie nowelizacji nie wypowiadają się jednak na temat realnej skali zjawiska w kraju. Na podstawie analizy danych rejestru CSIOZ portal GdziePoLek.pl ustalił sytuację wybranych placówek w ciągu ostatnich czterech lat. Wzięto pod uwagę 629 aptek zarejestrowanych i aktywnych w Warszawie w styczniu 2013 roku. Jak ustalono:

  • 77% aptek znajduje się do dziś w tej samej lokalizacji i posiada to samo zezwolenie;
  • 13% aptek znajduje się w tej samej lokalizacji, lecz z innym pozwoleniem;
  • 10% aptek zostało w tym czasie zamkniętych.

Sytuacja większości placówek nie zmieniła się, a tylko niewielka część z nich działa na podstawie innego, wydanego później zezwolenia.

Taka potrzeba – wydania nowego zezwolenia przy niezmiennej lokalizacji – pojawia się na przykład wówczas, gdy dochodzi do zmiany właściciela.

Autorzy zestawienia podnoszą, że tylko jeden przypadek wygaśnięcia zezwolenia miał związek z przeprowadzką apteki do innego lokalu (chodzi o Aptekę na ul. Chmielnej). 63 spośród 629 objętych analizą aptek zostało zamkniętych. Ponad połowa tych przypadków dotyczyła ostatniej apteki danego podmiotu, a w trzech innych przypadkach była to ostatnia placówka danego podmiotu w Warszawie.

Jak wynika z omawianej analizy, problem przeniesienia lokalizacji apteki nie był w ostatnich kilku latach nasilony.

Zestawienie obejmuje stołeczne placówki, o czym należy pamiętać w wysuwaniu dalej idących wniosków.

Trudno dziś powiedzieć, jak ewentualne wdrożenie projektu “apteka dla aptekarza” wpłynie na relacje poszczególnych aptek z właścicielami lokali. Przeciwnicy omawianej ustawy obawiają się, że wiele placówek ucierpi na proponowanym kryterium geograficznym. Zwolennicy zmian zapewniają, że lokalizacja aptek w kraju będzie bardziej racjonalna i dostosowana do realnych potrzeb pacjentów.

Źródła omawianej analizy pozyskano poprzez rejestr aptek udostępniany przez CSIOZ w formie XLS (bez danych właścicieli) oraz poprzez stronę internetową (z danymi właścicieli, w tym: NIP i adres siedziby).

Źródło: gdziepolek.pl.