foto: Alim Yakubov/shutterstock.com

Zmiany w brytyjskiej polityce zdrowotnej planowane są w dużej mierze na fali różnych reform, jakich wymaga proces odłączania się kraju od Unii Europejskiej. Przy okazji zwrócono jednak uwagę na ważny problem, czyli leki homeopatyczne – wciąż przepisywane obywatelom przez lekarzy.

Eksperci nie kryją dezaprobaty z powodu takiego stanu rzeczy. Dame Sally Davies pełniący funkcję Chief Medical Officer for England jest zdania, że National Health Service (NHS) powinien niezwłocznie zakazać takich praktyk. Od dłuższego już bowiem czasu naukowcy na świecie podkreślają, że homeopatia jest metodą nieskuteczną i stanowi marnotrawstwo pieniędzy obywateli.

Zarzutom tym sprzeciwił się jednak ostrożnie sekretarz zdrowia Jeremy Hunt, który zaapelował o przedstawienie dowodów na skuteczność bądź nieskuteczność takiej terapii.

Czym jest homeopatia?

Przypomnijmy zatem, o jaką metodą dokładnie chodzi. Homeopatia to postać medycyny niekonwencjonalnej, opracowana na przełomie XVIII I XIX w. przez Samuela Hahnemanna. Opiera się ona na przekonaniu, że wysoce rozcieńczone substancje mają leczyć choroby o objawach podobnych do tych, które powstają w wyniku spożycia tych substancji.

Dlatego leki homeopatyczne są sporządzane przez sukcesywne rozcieńczanie trwające tak długo, że w roztworze nie pozostaje zazwyczaj ani jedna cząsteczka substancji czynnej. Wiara w skuteczność terapeutyczną takiego preparatu bazuje na przekonaniu o istnieniu zjawiska “pamięci wody”. Nie zostało ono nigdy udowodnione naukowo, podobnie jak działanie leków homeopatycznych. Zaobserwowano jedynie efekt placebo, występujący nieraz gdy osoby badane myślały, że zażywają prawdziwy lek.

Proces rozcieńczania substancji jest dodatkowo wzbogacany o tzw. dynamizowanie. Polega ono na potrząsaniu naczyniem, co zdaniem homeopatów ma uaktywniać potencjał kryjący się we wspomnieniu wody. Homeopaci uważają także, że przygotowane w ten sposób roztwory mogą leczyć praktycznie wszystkie przypadłości – od bólu gardła po złośliwy nowotwór.

W teorii sformułowanej przez Hahnemanna wynika to z koncepcji miazmy. Miazma ma oznaczać specyficzny rozstrój siły witalnej człowieka i występuje w różnych rodzajach. Każda miazma stanowi podłoże oddzielnej grupy chorób. Według homeopatów standardowe środki medyczne leczą wyłącznie objawy tych stanów, zaś rozcieńczone roztwory oddziałują bezpośrednio na miazmę i przywracają do równowagi siły życiowe.

Pilna kwestia do uregulowania

Do zaprzestania finansowania, wykładania i stosowania homeopatii wzywają już od lat ośrodki naukowe na świecie. Od 2010 r. czyni to również House of Commons Science and Technology Committee. Swoje obawy wyraża też British Medical Association.

Tymczasem NHS nadal wydaje na leczenie homeopatyczne około 4 mln funtów rocznie. Mimo starań służby zdrowia o ograniczenie tej praktyki, homeopatia nadal nie została oficjalnie uznana za terapię nieefektywną. Dla porównania, warto dodać, że w Stanach Zjednoczonych producenci leków homeopatycznych mają od niedawna prawny obowiązek umieszczać na etykietach czytelne informacje o braku jakichkolwiek dowodów na skuteczność preparatów.

Zaskoczenie opieszałością brytyjskiej służby zdrowia w tej kwestii wyraża między innymi przewodnicząca Royal Pharmaceutical Society – Sandra Gidley. Zapewnia ona, że farmaceuci są gotowi współpracować z NHS, aby jak najszybciej zweryfikować listę produktów o niskiej lub żadnej skuteczności. Z kolei komisarze kliniczni NHS przygotowują aktualnie opinie na temat kontrowersyjnych produktów leczniczych. Nie potrafią jednak wyjaśnić, dlaczego sprawa homeopatii do tej pory czeka na uregulowanie.

Zmiany w polityce lekowej

Uporządkowanie kwestii homeopatii to nie jedyne zmiany planowane w najbliższym czasie przez brytyjską służbę zdrowia. Wstępnie opracowano przepisy, zgodnie z którymi lekarze będą zobowiązani do ograniczenia rutynowego przepisywania popularnych środków, np. paracetamolu.

Szykowane reformy mają na celu ograniczenie wydatków państwowych na farmaceutyki, zwłaszcza te o wątpliwej skuteczności terapeutycznej. Dlatego komisarzy klinicznych NHS czeka wiele trudnych decyzji wymagających ustalenia zdrowotnych priorytetów. W ramach przygotowania następnego budżetu będzie trzeba pogodzić wyzwania finansowe, popyt na określone substancje oraz realne i wciąż rosnące zapotrzebowanie na leki. Zgodnie z planem cięcia mają zaoszczędzić 1 mld funtów.

Plan ten został już skrytykowany przez Royal College of GPs. Jak zauważa prof. Helen Stokes – Lampard, przepisywanie lekarstw jest jednym z działań podstawowych w praktyce lekarzy, którzy muszą liczyć się z wieloma uwarunkowaniami – między innymi z tym, na jakie środki dana osoba może sobie pozwolić finansowo. Propozycje w aktualnym kształcie mogą ograniczyć możliwości wyboru leków, co nie będzie korzystne dla pacjentów. Na razie jednak czekają one dopiero na konsultacje społeczne. Na temat planów NHS mają wypowiedzieć się organizacje pacjenckie oraz medyczne.

NHS zapowiada podjęcie wzmożonych wysiłków w jeszcze jednym kierunku – mianowicie, zamierza starać się o odzyskanie kosztów leczenia pacjentów pochodzących z różnych krajów Unii Europejskiej.