Konkurencja cenowa leków oraz suplementów diety jest w naszym kraju ogromna. Inicjatorem tego stanu rzeczy są apteki sieciowe, dla którym w tym momencie narzucanie niskich marży jest kluczowym, a nierzadko priorytetowym narzędziem marketingowym.


Niskie ceny > wysoka jakość usług

Właściciele największych brandów, analizując sytuację rynkową w innych branżach np. spożywczej, dostrzegli tendencję, że niskie ceny są lepszym pomysłem marketingowym niż maksymalna dbałość o wysoką jakość oferowanych usług. Najlepszym tego przykładem jest całkowita dominacja na rynku spożywczym w naszym kraju portugalskiej firmy Jerónimo Martins, która jest właścicielem sieci sklepów Biedronka. Jednocześnie z rynku znikają sklepy bardziej ekskluzywne, z większym asortymentem, ale i wyższymi cenami. W naszym kraju wysoki standard usług po prostu się nie sprzedaje. Mamy bowiem wciąż za mało pieniędzy.

Właściciele większości największym sieci aptek w Polsce wyszli z podobnego założenia, przyjmując niezwykle zbliżoną filozofię. Wysoka jakość prezentowanych usług spadła w ich przypadku na drugi plan. Oczywiście jest ona dla nich wciąż bardzo istotna, niemniej nie stanowi priorytetu. Świadczy o tym choćby ilość zatrudnianych w tych placówkach magistrów farmacji w stosunku do techników farmaceutycznych. Bywają apteki, gdzie na jednego magistra przypada dziesięciu techników. Dlaczego? Magistrzy muszą być lepiej opłacani i są zatrudniani jedynie w przypadku, gdy jest to niezbędne*, aby apteka mogła w ogóle funkcjonować.

Stosunkowo niewielka liczba farmaceutów zatrudnionych w aptekach sieciowych sprawia, że bardzo rzadko zajmują się oni bezpośrednią sprzedażą leków. Do ich zadań najczęściej należy czuwanie nad dokumentacją danej placówki.

Nazwijmy się podobnie!

To kreowanie wizerunku marki przez narzucanie bardzo niskich cen sprawia, że dochodzi do sytuacji kuriozalnych. Niektóre nowo powstające sieci zaczynają nazywać się po prostu podobnie do już istniejących, cieszących się dobrą opinią wśród pacjentów. Chcą one w ten sposób oszukać potencjalnych klientów, którzy mogą mylnie przyjąć że to ta sieć, która przyzwyczaiła ich do bardzo niskich cen. Może i sprytny pomysł na biznes, ale moralnie wątpliwy i jednocześnie niesamowicie ryzykowny, biorąc pod uwagę bardzo prawdopodobne konflikty z prawem.

Nieuczciwa konkurencja

Tendencja niskich marż w polskich aptekach pojawiła się już co najmniej parę lat temu. Już w 2010 roku słyszałem komentarze w środowisku farmaceutów, którzy byli zszokowani drastycznym obniżaniem cen w niektórych aptekach. Obecnie sytuacja stała się jeszcze bardziej ekstremalna. Dzisiaj nie mówimy już o niskich marżach, a o sprzedaży poniżej ceny zakupu, co prawo jasno określa zgodnie z art. 15 Ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

„Czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez:
1) sprzedaż towarów lub usług poniżej kosztów ich wytworzenia lub świadczenia albo ich odprzedaż poniżej kosztów zakupu w celu eliminacji innych przedsiębiorców; […] „

Jeśli apteka sumarycznie przynosi dochody i odprowadza należyte podatki, fiskus nie ingeruje jednak w taką politykę prowadzenia biznesu aptecznego. Wskutek tego sytuacja jest wprost nagminna i sprawia, że apteki prywatne znikają z rynku, ponieważ nie mają żadnych szans w walce cenowej z podmiotami sieciowymi. Problem dotyczy przede wszystkim dużych miast. W mniejszych miejscowościach apteki prywatne również nie mają łatwo, ale lojalność ich klientów sprawia, że w wielu przypadkach nadal sprawnie funkcjonują.

Essentiale Forte**, Acard***, Magne B6****

O ile polityka cenowa aptek skupia się na największej możliwej grupie preparatów oferowanych w danej placówce, o tyle istnieje pewna grupa leków, które są w omawianym kontekście niezwykle istotne. Leki te są wyznacznikami cen na rynku. Należą do nich między innymi Essentiale Forte, Acard oraz Magne B6. W największych sieciach preparaty te są sprzedawane poniżej ceny zakupu. Na przykład pierwszy z ww. produktów, w aptece kreującej swój wizerunek poprzez bardzo tanie leki, potrafi kosztować 14,99 zł. Gdy pójdziemy do galerii handlowej, cena może być już 2 razy większa i jednocześnie posiadać adnotację: „promocja”. Sytuacja jest nieprawdopodobna i w moim odczuciu niezbędne są zmiany prawa farmaceutycznego w kontekście ustalania cen preparatów medycznych.

mgr farm. Mateusz Dutka

* Prawo farmaceutyczne jasno stanowi, że w aptece w każdym momencie musi być co najmniej jeden magister farmacji.

** Essentiale Forte – to lek roślinny, zawierający fosfolipidy z nasion sojowych, stosowany w chorobach wątroby. Zmniejsza dolegliwości wątrobowe spowodowane: nieprawidłową dietą, działaniem substancji toksycznych oraz zapaleniem wątroby.

*** Acard – lek zawierający kwas acetylosalicylowy, stosowany w chorobie niedokrwiennej serca oraz wszelkich sytuacjach, w których celowe jest hamowanie agregacji płytek krwi.

**** Magne B6 – lek zawierający jony magnezowe oraz chlorowodorek pirydoksyny (witaminę B6). Uzupełnia niedobory magnezu i/lub witaminy B6 w organizmie.