foto: Tom Wang/shutterstock.com

Wreszcie mamy trochę więcej słońca. Czekaliśmy na nie wszyscy. I chcemy go coraz więcej. Czerpiemy promienie całym ciałem – dodają nam życiowej energii, poprawiają samopoczucie. W skórze rozpoczyna się intensywna produkcja niezbędnej nam witaminy D. Z drugiej strony te same promienie powodują fotostarzenie się skóry i rozwój czerniaka. Zaczęła się wiosna. Czas pomyśleć o gotowości naszych organizmów do przyjęcia promieni słonecznych. By odbywało się to bezpiecznie.

Słońce – naturalne źródło UV

Promieniowanie ultrafioletowe może pochodzić zarówno z naturalnych, jak i sztucznych źródeł. Naturalnym, największym i najważniejszym jest słońce. Do sztucznych zaliczamy głównie lampy rtęciowe ksenonowe, metalohalogenkowe oraz świetlówki, z którymi mamy do czynienia najczęściej – w solariach (emitują promieniowanie UVA i UVB). Promienie ultrafioletowe możemy podzielić, ze względu na długość fali, na trzy grupy:

  • UVC – długość fali mieści się w granicach 200 – 290 nm; promieniowanie dociera do powierzchni ziemi w ograniczonym stopniu, jest bowiem pochłaniane przez cząsteczki tlenu i ozonu obecne w atmosferze ziemskiej; w związku z ubytkami w warstwie ozonowej (tzw. dziura ozonowa) zaczęła do nas docierać większa ilość promieni UVC; promienie UVC powodują silny rumień skóry, uszkadzają DNA; docierają do naskórka i tam się zatrzymują – nie przenikają do głębszych warstw;
  • UVB – obejmuje fale o długości 290 – 320 nm; stanowi 1 – 4 % promieniowania ultrafioletowego, docierającego do człowieka; przenika do skóry właściwej; głównym efektem UVB (B jak burn) są oparzenia i rumień skóry, ale także uszkodzenia DNA oraz zaburzenia funkcjonowania komórek Langerhansa, będących istotnym elementem układu immunologicznego skóry;
  • UVA – to fale o długości 320 – 400 nm; stanowią nawet 99% docierającego do powierzchni ziemi promieniowania UV; wnikają w skórę najgłębiej – aż do tkanki podskórnej; UVA (A jak allergy i age) jest odpowiedzialne za tworzenie wolnych rodników, wpływających na uszkodzenia białek, DNA, działanie mutagenne i kancerogenne, reakcje fotoalergiczne, fitotoksyczne i fotostarzenie się skóry; promienie UVA przechodzą przez szyby (dlatego długa jazda samochodem w słońcu wymaga tak samo filtrów promieniochronnych jak „leżenie plackiem” na plaży – często o tym niestety zapominamy).

Dobry ultrafiolet

Promieniowanie UVB jest konieczne do skórnej syntezy witaminy D3. Obecny w keratynocytach warstwy kolczystej i podstawnej naskórka 7 – dehydrocholesterol pod wpływem UVB przekształcany jest w cholekalcyferol (czyli witaminę D3), który następnie w wątrobie jest hydroksylowany do kalcydiolu, a ten w nerkach (choć także w prostacie, sutku, okrężnicy, mózgu, jelitach, skórze) do kalcytriolu. Najważniejszym źródłem witaminy D3 dla człowieka jest produkcja własna, choć obecnie uważa się, że jest ona niewystarczająca i musi być wspomagana suplementacją, szczególnie w okresie od października do końca marca (synteza prawie całkowicie ustaje). Również w okresie większego nasłonecznienia, jeśli stosowane są filtry przeciwsłoneczne, produkcja D3 w skórze może być zbyt niska. Latem, by wyprodukować odpowiednią dobową dawkę D3 konieczne jest odsłonięcie 18% ciała przez 15 minut w godzinach między 10:00 a 15:00. W zasadzie nie jest to aż tak wiele…

Zły ultrafiolet

Promieniowanie UVB powoduje oparzenia słoneczne. Początkowo objawiają się zaczerwienieniem skóry, następnie pojawia się zabarwienie fioletowe, obrzęk, pęcherze, wreszcie zaburzenia krążenia i wymioty. Pojawienie się opalenizny jest zawsze reakcją obronną na działanie promieniowania słonecznego. Promieniowanie UVA z kolei jest odpowiedzialne za fotostarzenie, czyli liczne niekorzystne procesy zachodzące w skórze, prowadzące do zmian wyglądu tkanki i zaburzeń jej funkcji. Wyróżniono cztery stadia uszkodzeń:

  • I – (20 – 30 lat) – pojawiają się pierwsze symptomy fotostarzenia: drobne zmarszczki i małe przebarwienia;
  • II – (35 – 50 lat) – tworzą się zmarszczki mimiczne, pojawia się starcze rogowacenie skóry;
  • III – ( >50 r. ż.) – można zauważyć wyraźne zmarszczki spoczynkowe, zaburzenia pigmentacji, postępujące rogowacenie;
  • IV – stadium zaawansowane – pojawiają się zmiany przerostowe, szorstkość, suchość, zmniejszenie elastyczności, zaburzenia pigmentacyjne , złe funkcjonowanie gruczołów potowych i łojowych, teleangiektazje.

Innym niekorzystnym wpływem UV jest powstawanie zmian nowotworowych. W latach 2002 – 2012 w Polsce zaobserwowano wyraźną tendencję wzrostową w zachorowalności na złośliwe nowotwory skóry zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Promieniowanie UV wpływa na powstanie raka podstawnokomórkowego, kolczystokomórkowego oraz najgroźniejszego, najbardziej złośliwego nowotworu człowieka – czerniaka. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem jako najistotniejsze czynniki ryzyka rozwoju czerniaka wymienia wiek, w jakim rozpoczęta jest ekspozycja na UV, jej częstość i długość (im dłużej, tym ryzyko większe). Zwiększone prawdopodobieństwo nowotworu dotyczy też osób, które przed ukończeniem 45 lat przynajmniej raz opalały się minimum 20 minut na solarium.

Korzystać ze słońca czy nie?

Jak we wszystkim – tak i w korzystaniu ze słońca konieczny jest rozsądek. Istotna rolę odgrywa odpowiednie przygotowanie i skuteczna ochrona. I to już teraz, gdy słońca jest coraz więcej, a my spragnieni jego promieni chcemy doświadczać go coraz intensywniej.

c.d.n.

mgr farm. Anna Skórka

Bibliografia:

  1. Marcin Ebisz, Marta Brokowska: „Szkodliwe oddziaływanie promieniowania ultrafioletowego na skórę człowieka”; Hygeia Public Health 2015, 50(3): 467-473
  2. Halina Bojarowicz, Natalia Bartnikowska: „Kosmetyki ochrony przeciwsłonecznej. Część I. Filtry UV oraz ich właściwości.”; Probl Hig Epidemiol 2014, 95(3):596-601
  3. Halina Bojarowicz, Natalia Bartnikowska: „Kosmetyki ochrony przeciwsłonecznej. Część II.Wybór optymalnego preparatu..”; Probl Hig Epidemiol 2014, 95(3):602-608