foto: Image Point Fr/shutterstock.com

Nie mamy już chyba wątpliwości: nasze organizmy potrzebują egzogennych kwasów omega-3.  Jemy tłuste ryby – mamy kwasy omega-3, nie jemy – suplementujemy! Teraz czas na konkrety – w jaki sposób kwasy omega-3 wpływają pozytywnie na nasz organizm.

Układ sercowo – naczyniowy

Pierwsze doniesienia dotyczące działania kardioprotekcyjnego pochodzą z obserwacji ludów Grenlandii, którzy dzięki dużej zawartości DHA i EPA w diecie byli „zdrowsi” niż Duńczycy. Istotnym było badanie wieloośrodkowe GISSI, obejmujące 11324 pacjentów po zawale serca. Podawano im odpowiednio EPA i DHA (460 mg + 380 mg), witaminę E 300 mg/dobę lub placebo przez 3,5 roku. W grupie otrzymującej kwasy omega o 20% zredukowana została całkowita śmiertelność, o 30% zmniejszyła się śmiertelność z przyczyn typowo sercowo-naczyniowych, a o 45% ilość nagłych zgonów sercowych. Badanie JELIS, przeprowadzone w Japonii pokazało z kolei, że pacjenci otrzymujący przez okres 5 lat statyny z EPA, w porównaniu z tymi przyjmującymi tylko statyny (grupa badawcza 18645 pacjentów) mieli 19 % spadek częstości poważnych epizodów wieńcowych. Kolejne badania tylko potwierdzały te pierwsze. Dziś możemy powiedzieć, że kardioprotekcyjne działanie kwasów omega-3 obejmuje: działanie antyarytmiczne, obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, zwiększenie kurczliwości naczyń krwionośnych, spadek poziomu trójglicerydów, wzrost stężenia HDL, hamowanie agregacji płytek krwi, zmniejszenie syntezy czynników prozapalnych, stabilizację blaszki miażdżycowej, obniżenie stresu oksydacyjnego.

Zespół metaboliczny

Po podaniu omega-3 u pacjentów z zespołem metabolicznym zaobserwowano w badaniach redukcję masy ciała, obniżenie frakcji LDL a wzrost HDL, obniżenie stężenia cholesterolu całkowitego i trójglicerydów, a także normalizację ciśnienia krwi i wskaźników insulinowrażliwości. Wprawdzie nie zauważono istotnego wpływu kwasów omega-3 na wskaźnik BMI, ale wiadome jest, że odpowiednia podaż kwasów w diecie pozwala na korzystną redystrybucję tkanki tłuszczowej, przyspiesza metabolizm, reguluje apetyt.

Stany zapalne

Liczne badania dowodzą skuteczności kwasów omega-3 w chorobach o podłożu zapalnym, takich jak RZS (łagodzą bóle kostne, skracają czas trwania porannej sztywności, ograniczają ilość stawów objętych bólem, pozwalają na zmniejszenie ilości przyjętych NLPZ), AZS, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, toczeń rumieniowaty, łuszczyca (złagodzenie objawów, takich jak rumień, łuszcząca skóra głowy).

I jeszcze inne

Obniżenie stężenia kwasów omega-3 zauważono u pacjentów cierpiących z powodu depresji. W jednym z badań  podawano pacjentom fluoksetynę w połączeniu z kwasem DHA. U 81 % pacjentów zdecydowanie poprawiło się samopoczucie (wszak kwasy omega-3 są prekursorami substancji, zwanych hormonami szczęścia – serotoniny i dopaminy).

Szczególne niedobory DHA i EPA można zauważyć w fenyloketonurii (podawanie dzieciom suplementów z kwasami omega pozwoliło m. in. na poprawę ich zdolności motorycznych), i mukowiscydozie (niedobory pojawiają się na skutek zaburzeń wchłaniania i metabolizmu).

DHA  w ciąży

Suplementacja DHA w okresie ciąży (pacjentkom raczej nie proponujemy spożywania ryb ze względu na ryzyko ich skażenia) to inwestycja w dobry przebieg ciąży oraz w zdrowie i rozwój dziecka. Korzyści dla mamy to: wydłużenie czasu trwania ciąży, zapobieganie przedwczesnym porodom, zmniejszenie ryzyka stanu przedrzucawkowego i depresji poporodowej. Korzyści dla dziecka: DHA wspomaga rozwój psychoruchowy i intelektualny dziecka, rozwój mózgu i narządu wzroku, wpływa pozytywnie na funkcjonowanie układu immunologicznego; wpływa również na odpowiednią masę urodzeniową dziecka. Przyjmowanie DHA przez kobiety w ciąży powinno być przedłużone na okres laktacji. Jak pokazują badania IQ dzieci 4-letnich, których matki przyjmowały DHA w ciąży, było o 4.1 punktów wyższe w porównaniu z dziećmi mam niestosujących suplementacji. Również zmniejsza się o ¼ ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych i kataru siennego w pierwszym roku życia.

A co z omega-6

W piśmiennictwie nie stwierdzono niedoborów spożycia GLA z powodu dużej konsumpcji LA, czyli prekursora omega-6. U zdrowych osób nie ma konieczności suplementacji GLA. Jednak u pacjentów ze zmianami skórnymi typu AZS, łuszczyca, trądzik, przy chorobach o podłożu degeneracyjnym i zapalnym, można zastosować GLA w postaci oleju z wiesiołka lub ogórecznika w kapsułkach.

Ważne by stosunek kwasów omega-6 do omega -3 spożywanych przez nas w diecie (lub pod postacią suplementów) wynosił 5:1.

Zachęcajmy naszych pacjentów do wzbogacania diety niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Aż szkoda nie korzystać z ich dobroczynnego działania.

mgr farm. Anna Skórka

Bibliografia:

  1. Anna Dobrzańska, Łukasz Obrycki, Piotr Socha: „Suplementacja diety. Wytyczne postępowania u dzieci, kobiet ciężarnych i karmiących piersią”, Media-Press, Warszawa 2015
  2. Iwona Wawer: „Suplementy diety dla Ciebie, czyli jak nie stać się pacjentem”, wydawnictwo WEKTOR, Warszawa 2009
  3. Paulina Sicińska, Edyta Pytel, Joanna Kurowska, Maria Koter-Michalak: „Suplementacja kwasami omega w różnych chorobach”, Postępy Hig Med. Dosw 2015;69: 838-852
  4. Ewa Materac, Zbigniew Marczyński, Kazimiera Henryka Bodek: „Rola kwasów omega-3 i omega-6 w organizmie człowieka”, Bromat. Chem. Toksykol.-XLVI, 2013, 2, str. 225-233
  5. Jan Gawęcki, Lech Hryniewiecki: „Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu”, PWN, Warszawa 2005, tom 1