foto: OndroM/shutterstock.com

Gdy na świat przychodzi wcześniak trafia od razu do inkubatora, gdzie ma zapewnione możliwie najlepsze warunki. Jeśli tego wymaga stan dziecka, przebywa ono na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka. Gdy pozwala na to stan zdrowia – wcześniak trafia na Oddział Patologii Noworodka. Z inkubatora „awansuje” do szpitalnego łóżeczka. Zanim opuści szpital musi jeszcze nauczyć się właściwie ssać. Gdy lekarze są przekonani (na podstawie wyników badań) o dobrym stanie dziecka – opuszcza ono szpital.

Mleko mamy najlepsze dla wcześniaka

Istnieje błędne przekonanie, że jeśli dziecko zacznie być karmione butelką, na pewno nie zechce ssać piersi. A przecież wcześniaki są początkowo (już po okresie żywienia pozajelitowego i dojelitowego) karmione właśnie przez smoczek – by łatwiej opanowały technikę ssania i skoordynowały ssanie z połykaniem. Mimo takiego startu karmienie piersią jest oczywiście możliwe. Ważne, by mama zdawała sobie sprawę z roli, jaką jej pokarm spełnia w życiu dziecka i że absolutnie nie jest prawdą, że mleka modyfikowane są równie dobre. Że warto karmić piersią, a jeśli dziecko odrzuci ten sposób odżywiania – po prostu odciągać pokarm laktatorem (istotny staje się tu, z naszego punktu widzenia, odpowiedni wybór laktatora). Jeśli mleka wydaje się być za mało – można sięgać po preparaty na bazie słodu jęczmiennego (Femaltiker), o udowodnionym w badaniach działaniu wspomagającym proces laktacji. W chwilach trudności warto skonsultować się w pierwszej kolejności z doradcą laktacyjnym. Istotne jest wsparcie ze strony najbliższych. Możliwe jest też podanie pokarmu z banku mleka kobiecego albo karmienie mieszane (pokarm odciągnięty na zmianę ze sztucznym). Wiele jest przypadków, gdy wcześniak bez najmniejszych trudności, w zaciszu domu odrzucił butelkę i „docenił” przyjemność i wygodę ssania pokarmu bezpośrednio od mamy. Zdarza się, że choć mleko mamy wcześniaka dopasowuje się do jego potrzeb, konieczne jest uzupełnienie tzw. wzmacniaczem pokarmu, preparatem bogatym w witaminy i składniki mineralne.

A co z rozszerzaniem diety?

Zgodnie z zaleceniami wyłączne karmienie mlekiem kobiecym powinno trwać minimum do 6. miesiąca wieku kalendarzowego i 4. miesiąca wieku skorygowanego. Podobnie z mlekiem modyfikowanym. Nie ma pośpiechu w rozszerzaniu diety.

Szczepienia i opieka medyczna

Pierwszy rok w życiu wcześniaka to ciągłe wizyty u przeróżnych specjalistów. Już przy wypisie ze szpitala zalecane są kontrole u neonatologa, neurologa, kardiologa, okulisty, ortopedy oraz badanie słuchu. Jeśli dziecko ma jakiekolwiek schorzenia, wady rozwojowe czy podejrzenia nieprawidłowości ta lista jeszcze bardziej się wydłuża. Konsultacja lekarska jest zalecana także przy każdym niepokojącym objawie. Ważnym elementem profilaktyki zdrowotnej są również szczepienia. Wcześniaki mogą być szczepione według ogólnie obowiązującego kalendarza szczepień, ale w każdym przypadku lekarze (najczęściej już w szpitalu) precyzują, czy dziecko może przyjmować szczepionki, czy są jakieś zalecenia i ograniczenia (np. podawanie tylko tych acelularnych). Warto również skonsultować się z dobrym fizjoterapeutą, który już na początku podpowie, jak zajmować się dzieckiem, jak je podnosić, przewijać, nosić, by podczas codziennych czynności wspomagać jego rozwój. W wielu przypadkach potrzebna jest również systematyczna rehabilitacja.

Ochrona przed zakażeniami dróg oddechowych

Przedwczesne narodziny predysponują do częstszych zakażeń dróg oddechowych – płuca są delikatne (w fazie dojrzewania), a proces przenoszenia immunoglobulin od mamy zakończył się wcześniej niż powinien – w dniu porodu. Bardzo niebezpieczne dla wcześniaków jest ostre zapalenie oskrzelików, spowodowane wirusem RSV, kończące się zwykle hospitalizacją, czasem nawet na oddziale intensywnej terapii. Warto, by rodzice wraz z pediatrami rozważyli możliwość przeprowadzenia szczepień ochronnych. W ramach profilaktyki zakażeń dróg oddechowych zalecane są:

  • w najwcześniejszym okresie życia dziecka unikanie zatłoczonych miejsc publicznych;
  • unikanie kontaktu z osobami chorymi  (nawet na „zwykłe” przeziębienie czy grypę);
  • po powrocie ze szpitala ograniczenie do niezbędnego minimum wizyt rodziny i znajomych (absolutnie unikać całowania!);
  • przestrzeganie zasad higieny przez osoby kontaktujące się z dzieckiem;
  • stworzenie dziecku odpowiednich warunków do zdrowego rozwoju w domu – unikanie dymu papierosowego, wietrzenie, temperatura  19 – 20o C.

Bycie blisko

W książce Evelin Kirkilionis „Więź daje siłę” pada takie zdanie: „Badania kliniczne wykazały korzyści, jakie płyną z bliskości fizycznej dla rozwoju noworodków i przede wszystkim wcześniaków – korzyści te można zresztą mierzyć w gramach i centymetrach”. Już noworodek przebywający w inkubatorze, jeśli tylko pozwala na to jego stan, może być przez rodziców kangurowany. Nazwa ta jest wynikiem obserwacji świata zwierząt, a szczególnie kangurów, które rodzą się w stanie embrionalnym, a dorastają i dojrzewają w torbie matki. Istotny jest kontakt „skóra do skóry”. Korzyści dla noworodków płynące z kangurowania to:

  • redukcja stresu związanego z przebywaniem w szpitalu, w inkubatorze, z przeprowadzanymi zabiegami medycznymi, obecnością i dotykiem obcych osób; przywraca dziecku poczucie bezpieczeństwa;
  • zmniejszenie ryzyka wystąpienia problemów ze strony układu krążenia, układu oddechowego i odpornościowego;
  • szybszy przyrost masy ciała;
  • ułatwienie zasypiania i przejścia w sen głęboki, który daje odpoczynek;
  • synchronizacja temperatury ciała rodzica i dziecka (tatusiowie też mogą kangurować!);
  • skóra dziecka jest kolonizowana przez florę bakteryjną rodzica;
  • skraca czas hospitalizacji;
  • pozwala na nawiązanie więzi dziecko  – rodzic.

Po etapie kangurowania warto nosić wcześniaka (choć dzieci urodzone o czasie również) w chuście (najlepiej po konsultacji z certyfikowanym doradcą chustowym), a gdy zacznie siedzieć – w nosidle miękkim. Absolutnie nie należy nosić dzieci w tzw. wisiadłach.

Wcześniak to wyjątkowe dziecko. Ma w sobie tyle woli życia. Radzi sobie z tyloma przeciwnościami. A potem z takiego maleństwa wyrasta Isaac Newton, Albert Einstein, Anna Pawłowa, Mark Twain czy Steve Wonder (tak, tak – oni też byli wcześniakami). Oczywiście jest wiele przypadków, gdy wcześniactwo ciągnie się za dziećmi całe życie. Potrzebują ciągłego leczenia, są niewidome lub niedowidzące, mają uszkodzony słuch. Historia jednak pokazuje, że gdy rodzi się wcześniak nie jest on z góry skazany na „złe” życie. Może być takim samym dzieckiem, a potem dorosłym jak każdy.

mgr farm. Anna Skórka

Bibliografia:

  1. „Niezbędnik rodzica wcześniaka. Podstawowe porady i informacje dla rodziców wcześniaków wraz z dodatkiem dla lekarzy pierwszego kontaktu.”; Fundacja Wcześniak, Warszawa 2015, wyd. II
  2. http://www.h-ph.pl/pdf/hyg-2014/hyg-2014-3-417.pdf
  3. Evelin Kirkilionis: „Więź daje siłę”, Mamania, Warszawa 2011