foto: Africa Studio/shutterstock.com

Okręgowa Izba Aptekarska (OIA) stara się ostatnio zaktywizować farmaceutów, aby udzielali wyczerpujących porad odnośnie sposobu przyjmowania kupowanych lekarstw.

Dotyczy to w szczególności osób starszych, które często nie mają pojęcia o możliwych interakcjach zachodzących między lekarstwami. Nie chodzi tutaj tylko o łagodne działania niepożądane w postaci bólu głowy czy żołądka. Konsekwencje błędów w przyjmowaniu farmaceutyków mogą być znacznie poważniejsze.

Należy też wziąć pod uwagę, że narządy takie jak wątroba czy nerka, u osób starszych nie funkcjonują już zazwyczaj tak sprawnie. Metabolizm zmienia się w ciągu życia i z biegiem czasu zwalnia. Dlatego u seniorów leki działają dłużej i są o wiele wolniej usuwane z organizmu. W tych przypadkach zalecenia lekarzy nabierają szczególnej wagi.

Na ten temat wypowiadały się ostatnio Elżbieta Rząsa-Duran oraz Barbara Jękot z OIA w Krakowie. Zwracały przy tym uwagę na różne aspekty problemu – brak wystarczającej wiedzy konsumentów i pacjentów, komfort brania przepisanych leków, a także panujące zwyczaje.

Brak niezbędnych informacji

Z jednej strony ludzie nieraz błędnie uważają suplementy diety za lekarstwa, z drugiej – prawdziwe lekarstwa z kategorii OTC potrafią traktować dość niefrasobliwie, jako środki bezpieczne w każdych okolicznościach. Dlatego kiedy wybierają się do lekarza, nieraz zapominają wymienić wszystkich preparatów przyjmowanych w ostatnim czasie. Chodzi tu nie o specjalistyczne leki, ale o preparaty używane w celu samoleczenia łagodnych dolegliwości.

Samodzielny wybór środków w lekkich przypadkach jest jak najbardziej zrozumiały. Bieganie do przychodni z każdą drobną przypadłością byłoby zbyt uciążliwe i niepotrzebnie zabierało by cenny czas – zarówno lekarzy, jak i pacjentów. Jeśli jednak pacjent trafi już do lekarza z poważniejszym problemem, powinien poinformować o absolutnie wszystkich medykamentach, ziołach i suplementach diety przyjmowanych w ciągu ostatniego miesiąca.

OIA uważa, że w przypadku samoleczenia i kupowania w aptece preparatów dostępnych bez recepty, rolę doradcy do spraw przyjmowania leków powinien spełniać farmaceuta. Jego zadaniem jest polecenie odpowiednich środków na konkretne schorzenia, tak aby nie wchodziły w niepożądane interakcje. Bezpieczeństwo powinno być w tym wypadku priorytetem, a nie jak to często bywa – sprzedaż reklamowanego ostatnio produktu.

Uleganie naciskom reklam to inny błąd pacjentów. Zawarte w nich komunikaty nie stanowią rzetelnych informacji. Potrafią także sugerować lecznicze działanie preparatów niebędących lekami. Chodzi tu o suplementy diety, które – choć nie wykazują właściwości terapeutycznych – potrafią zaburzyć skuteczność prawdziwych farmaceutyków. Zwykle nasilają lub osłabiają działanie leków, ale w skrajnych sytuacjach mogą też zmienić je w daleko idącym stopniu. Dlatego o przyjmowaniu suplementów również należy bezwzględnie informować lekarzy podczas wypisywania recepty na dowolne schorzenie.

Przykłady złych połączeń

Niektórzy uważają, że takie podejście do sprawy jest pewną przesadą. Wystarczy jednak wyobrazić sobie pacjenta leczonego na nadciśnienie, który przychodzi do gabinetu z sezonową infekcją. Lekarz musi o tym wiedzieć, aby dobrać środki niewpływające na ciśnienie krwi. Zbagatelizowanie tej kwestii mogłoby być niebezpieczne dla życia.

Ryzykowne jest także łączenie antybiotyków z wapniem i magnezem, chętnie stosowanymi jako środki wspomagające podczas walki z upartą infekcją. Tymczasem te dwa związki obniżają stężenie we krwi niektórych antybiotyków (tetracykliny), czego skutkiem jest brak skuteczności terapii.

Uważać należy także na karbamazepinę – środek psychotropowy stosowany w leczeniu padaczki oraz choroby afektywnej dwubiegunowej. Lek ten osłabia i skraca działanie tramadolu – mocnego środka przeciwbólowego.

Innym przykładem jest ibuprofen, który obniża skuteczność kwasu acetylosalicylowego, a zwłaszcza jego działanie ochronne dla serca. Podczas leczenia z udziałem kwasu acetylosalicylowego można przyjmować tylko jedną małą dawkę ibuprofenu dziennie. Należy też dbać o to, by przyjmować preparaty w odstępie co najmniej dwóch godzin, gdyż ich wspólne stosowanie potęguje działania niepożadane charakterystyczne dla NLPZów.

Kolejne zestawienie wymagające czujności to połączenie preparatów zawierających witaminę K z lekami przeciwzakrzepowymi. Jeśli środki te zostaną podane razem, leki rozrzedzające krew mogą nie zadziałać.

Pod żadnym pozorem nie wolno łączyć żadnych leków z alkoholem, co jest szczególnie niebezpieczne w przypadku środków uspokajających i nasennych. Duże ryzyko niesie ze sobą także paracetamol, który po zmieszaniu z wyskokowym trunkiem może poważnie uszkodzić wątrobę.

Sporym niekiedy zainteresowaniem seniorów cieszą się środki na potencję, które są dostępne zarówno na receptę, jak i bez recepty. Sildenafil – główny składnik czynny znanej na całym świecie viagry – od jakiegoś czasu znajduje się już w kategorii OTC, dlatego tym bardziej należy ostrzegać przed możliwością interakcji z innymi substancjami. Przeciwwskazaniem do stosowania jest przyjmowanie leków z grupy nitratów takich, jak np. popularna nitrogliceryna. Są one używane w leczeniu dusznicy bolesnej i zawału serca.

Lekarstwa a zioła

Osoby starsze niejednokrotnie są skłonne zwracać się ku tzw. starym, domowym sposobom. Mieszanki ziołowe przypominają im metody stosowane w rodzinach za ich dzieciństwa, kiedy oferta standardowych leków oraz dostęp do nich bywały bardzo ograniczone.

Nie ma nic złego w wykorzystywaniu dorobku naturalnego i tradycyjnego lecznictwa. Wiele współczesnych badań dowiodło, że niektóre ze składników dawnych mikstur istotnie posiadają lecznicze właściwości. Jednak podobnie jak w przypadku leków, należy uważać na ewentualne interakcje niepożądane.

Zaleca się szczególną ostrożność przy piciu naparów z dziurawca. Dobrze wpływa on zarówno na samopoczucie psychiczne, jak i na układ pokarmowy, ale przyspiesza metabolizm wielu różnych farmaceutyków. Dzieje się tak na skutek wzrostu aktywności enzymów wątrobowych – w rezultacie leki działają słabiej. Są to środki takie jak na przykład statyny i leki antyarytmiczne.

Uważać trzeba też z wyciągami z żeń-szenia, który może nasilić problemy z bezsennością, dlatego absolutnie nie powinno się go przyjmować w godzinach wieczornych. Do przeciwwskazań należy również wysokie ciśnienie i stosowanie doustnych leków przeciwcukrzycowych.

Warto pamiętać również o ostrożności w przypadku miłorzębu japońskiego, znanego też jako Gingko biloba. Podobnie jak wiele innych ziół, zmniejsza on skuteczność leków przeciwzakrzepowych.

Popijanie lekarstw

Wiele osób wrzuca do ust pigułkę i popija ją jakimkolwiek napojem, który znajduje się akurat w zasięgu ręki. Tymczasem rodzaj napoju do popicia leków również może mieć znaczny wpływ na ich skuteczność.

Nigdy nie powinniśmy popijać farmaceutyków herbatą, kawą, mlekiem czy alkoholem. W herbacie obecne są garbniki osłabiające wchłanianie wielu substancji czynnych, np. żelaza. Z kolei w kawie znajduje się kofeina, która może nasilać działanie niektórych składników, np. kwasu acetylosalicylowego.

Najgorszym błędem jest popijanie leków sokami owocowymi – szczególnie grejpfrutowym lub żurawinowym. Mogą one bezpośrednio wpływać na metabolizm farmaceutyków. Dlatego lekarze często podkreślają, że leki najbezpieczniej jest popijać czystą wodą.

Duże znaczenie ma także pora przyjęcia leku – po albo przed posiłkiem. Niektóre środki potrzebują towarzystwa różnych substancji odżywczych, inne zaś ulegają osłabieniu pod wpływem ciepła i tłuszczu i nie powinno się ich zażywać z pełnym żołądkiem. Jeszcze inne trzeba przyjmować zupełnie na czczo, tak jak np. leki na tarczycę.

Przedawkowywanie preparatów

Wśród najpopularniejszych leków OTC kupowanych przez seniorów znajdują się lekarstwa na przeczyszczenie. Układ pokarmowy w dojrzałym wieku funkcjonuje wolniej i często dochodzi do zaparć. Środki przeczyszczające stymulują perystaltykę jelit i umożliwiają wypróżnienie.

Należy jednak pamiętać, że w zbyt wielkich dawkach mogą zaburzać metabolizm innych farmaceutyków. Tymczasem zdarza się, że seniorzy niefrasobliwie łykają po kilka, a nawet kilkanaście tabletek, dopóki ich działanie nie przyniesie im ulgi. Specjaliści zwracają uwagę, że działanie układu pokarmowego powinno być regulowane przede wszystkim, a przynajmniej częściowo odpowiednią dietą, bogatą w produkty przyspieszające przemianę materii.

Ostrożności wymagają również suplementy diety, które często przyjmowane są w nadmiarze. Trzeba pamiętać, że preparaty te nie są produktami leczniczymi i mają status artykułów spożywczych. W związku z tym nie posiadają właściwości terapeutycznych – mają jedynie uzupełniać codzienną dietę o niektóre składniki.

Tu też warto zaznaczyć, że suplementy nie są w stanie zastąpić dobrze zbilansowanej diety komponowanej z normalnych produktów. W żadnym wypadku nie wolno dążyć do zastąpienia pełnowartościowych posiłków kolorowymi pigułkami. Seniorzy, przeświadczeni o ich odżywczym i wzmacniającym działaniu potrafią przyjmować takie środki garściami, a później są zaskoczeni, gdy lekarz diagnozuje niedożywienie.

Nie pomaga tutaj również polski zwyczaj, zgodnie z którym na święta i inne okazje młodsi członkowie rodziny dają w prezencie starszym wzmacniające suplementy w tabletkach i syropach. Warto przypomnieć, że taką praktykę w Polsce zapoczątkowały w latach dziewięćdziesiątych kampanie reklamowe marki Biovital.

Dlatego w zależności od sytuacji farmaceuci powinni przypominać osobom starszym przy okienku, że suplementy stosować można, ale z umiarem. A przede wszystkim z zachowaniem kontroli nad całą listą przyjmowanych leków.

Organizacja leczenia

Niestety seniorzy często chorują na kilka przypadłości naraz. Mają zatem przepisaną całą gamę farmaceutyków, które powinni brać codziennie o różnych porach. Nic dziwnego, że nieraz zdarza im się zapomnieć danej tabletki.

Popularnym błędem jest także łączenie dawek, wynikające właśnie ze strachu przed roztargnieniem. Jeśli lekarz zaleca przyjmować dany preparat 3 razy dziennie, senior potrafi zastosować 3 dawki na raz i nie zdaje sobie sprawy z tego, że takie postępowanie może przynieść mu więcej szkody niż pożytku.

Obecnie na rynku dostępne są aplikacje na smartphony, które organizują harmonogramy złożonych terapii, przypominają o braniu leków o odpowiednich porach, a nawet zawiadamiają o ryzyku w wypadku wprowadzenia na listę substancji konkurujących ze sobą w procesie metabolicznym. Jednak osoby aktualnie znajdujące się w jesieni życia zazwyczaj nie są przyzwyczajone do obsługi nowoczesnych gadżetów. Dlatego na razie takie programy mogą służyć raczej osobom sprawującym opiekę nad babcią czy dziadkiem.

Natomiast dobrym pomysłem na lepszą organizację dla osoby starszej będzie specjalna kasetka na różne leki. Ich umiejscowienie w odpowiednich przegródkach będzie pomagało w systematycznym kontynuowaniu leczenia.

Specjalistki z krakowskiej OIA – Elżbieta Rząsa-Duran oraz Barbara Jękot – wyrażają przekonanie, że tego rodzaju porad powinni udzielać farmaceuci. Oni bowiem mają dostęp zarówno do recept przepisanych pacjentom, jak i do realnych list ich zakupów. Jeśli widzą na nich środki, które mogą wchodzić w niepożądane interakcje, powinni udzielić stosownego ostrzeżenia – a najlepiej zapisać je również na kartce i dołączyć do sprzedawanych preparatów.