Ta historia zaczyna się w pierwszej połowie XIX wieku w Warszawie. Tam właśnie urodził się Henryk Klawe – pionier polskiej farmacji, założyciel pierwszych wielkich zakładów produkujących lekarstwa na ziemiach polskich.

1Początki

Henryk urodził się jako jedno z ośmiorga dzieci w rodzinie piekarzy. Ukończył szkołę średnią w Siedlcach i przez kilka kolejnych lat pracował w aptece w Rawie Mazowieckiej. W 1854 roku wyjechał na studia farmaceutyczne do Szkoły Głównej Warszawskiej. Tam uzyskał tytuł prowizora, który uprawniał już do prowadzenia własnej apteki, a następnie tytuł magistra, który otwierał mu drzwi do kariery naukowej. Około dziesięć lat później Klawe był już znaczącą postacią w Warszawskim Towarzystwie Farmaceutycznym (gdzie w latach późniejszych pełnił też rolę prezesa), otrzymał również stanowisko asesora farmacji Rzeczpospolitej, przyznawane przez Warszawski Urząd Lekarski. W życiu prywatnym doczekał się czterech synów, którzy postanowili pójść w jego ślady.

2Prace społeczne i publikacje

W połowie lat siedemdziesiątych Klawe zaczął budować pierwszą sieć aptekarską w Polsce. Zaczęło się skromnie – od otworzenia drugiej apteki, a także od akcji społecznych. Szczególną wagę Klawe przykładał do higieny. Wiedzę o wpływie środowiska na stan zdrowia starał się szerzyć wśród uczniów szkół elementarnych. Nadzorował też Szpital Ewangelicki oraz wspierał młodzież uczącą się w Szkole Kupieckiej Zgromadzenia Kupców. Działalność społeczną wspomagał też własną aktywnością publicystyczną. W 1887 r. opublikował najbardziej znaną pracę swojego autorstwa, czyli “Skorowidz środków zaradczych w wypadku otrucia”. Była to specjalna publikacja na zamówienie warszawskich szpitali.

3Narodziny fabryki

Nie ustawały wysiłki zmierzające do wyprodukowania nowych, skutecznych leków na różne dolegliwości. Henryk przekształcił jedną ze swych placówek w fabrykę, znaną jako Laboratorium Chemiczno-Farmaceutyczne Mgr. Klawe i do roku 1914 miał już opracowane 25 oryginalnych preparatów. Tymczasem jego synowie uzyskali tytuły inżynierów – technologów i coraz aktywniej pomagali w rozwoju rodzinnego przedsięwzięcia. Jeden z synów, Kazimierz, zmarł niestety przedwcześnie, co skłoniło ojca do założenia Towarzystwa “Motor”. Jego celem miała być produkcja leków wspólnymi, połączonymi siłami farmaceutów warszawskich, przy czym chodziło o te leki, których produkcja przez jedną aptekę byłaby skrajnie nieopłacalna.

4Drugie pokolenie i rozwój przemysłu

Wkrótce pozostali synowie Henryka przejęli prowadzenie przedsiębiorstwa, koncentrując tymczasowo jego siły na zaopatrywaniu wojsk. Produkowano surowice, materiały opatrunkowe oraz różne środki pochodzenia zwierzęcego. Apteki, laboratorium oraz fabryka pracowały pełną parą bez względu na zachodzące dookoła zmiany. Firma prosperowała doskonale, zarówno pod rządami carskimi, jak i niemieckimi.
Wraz z początkiem dwudziestolecia międzywojennego nadeszło kilka sukcesów laboratoryjnych. Opracowano medulogen pochodzący ze szpiku kostnego, glandulogen z narządów hormonalnych, hepatogen z wątroby renogen z nerek, cerebrogen z mózgu oraz lienogen ze śledziony i pancreogen z trzustki. Kontynuowano zatem rozwój działalności poprzez zakup kolejnych fabryk. Przejęto zakłady “Słoneczna”, gdzie nad nowymi lekami pracowali pierwszorzędni specjaliści w dziedzinach takich, jak farmacja, chemia i biologia. Przedsiębiorstwo zaczęło eksportować wyroby medyczne na rynki amerykańskie i azjatyckie, było też bezsprzecznie jednym z największych graczy na farmaceutycznym rynku europejskim.

5Udział w specjalistycznym rynku wydawniczym

Firma miała również swój istotny wkład w polską literaturę fachową. Wydawała 3 magazyny dla różnego rodzaju specjalistów – medyków, farmaceutów oraz weterynarzy. Na łamach prezentowano zarówno krajowe osiągnięcia, jak i wieści z zagranicy. Opisywano rozmaite odkrycia i problemy na polu chemii oraz technologii farmaceutycznej, toksykologii, produkcji używek, środków spożywczych, a także ekologicznej uprawy roślin. Nie zaniedbano także sfery reklamowej, umieszczając w czasopismach specjalne wkładki informujące o nowych lekach zakładu.
Za najlepsze preparaty rozprowadzane przez firmę uznaje się Peritosan – na zapalenie wyrostka robaczkowego i otrzewnej, a także Pepsinum, Magnesium Bromatum, Calcium Bromatur, Ferrum Mangano-Sacchar, Chinocril, Caseinum Parum oraz Calcium Gluconicum. Zabawne, że większość z nich nazwami przywodzi na myśl dzisiejsze suplementy diety – bogate w magnez, wapń, żelazo i mangan.

6Upadek rodu farmaceutów

Henryk Klawe zmarł w 1926 roku, szczęśliwie nie doczekawszy czasów II wojny światowej, kiedy to władze okupacyjne zarządziły przekazanie zakładów niemieckiej firmie Asid. Po wojnie rodzina starała się odzyskać swoją spółkę, szybko zapadła jednak decyzja o nacjonalizacji przemysłu.
Zakłady funkcjonowały jednak dalej. Początkowo wszelkie wysiłki skierowano na odrestaurowanie pomieszczeń i przystosowanie ich do pracy. Już w latach sześćdziesiątych, pod kontrolą Polfy, dążono do zautomatyzowania produkcji. Wytwarzano leki w pigułkach, ampułkach i butelkach, które eksportowano do kilkudziesięciu krajów na świecie. Trzeba przyznać, że Polfa stanęła na wysokości zadania, gdyż oprócz podtrzymywania wysokiej jakości produktów, organizowała też liczne akcje społeczne.

Kolejne wielkie zmiany przyszły dopiero w latach dziewięćdziesiątych i wiązały się już z przygotowaniami dotyczącymi dołączenia Polski do Unii Europejskiej. W 2012 roku Polfa Warszawa została sprzedana firmie Polpharma.

Portrety słynnych farmaceutów – odc. I