foto: Vaclav Mach/shutterstock.com

Pokarm kobiecy jest tym, co możemy najlepszego zaoferować naszym dzieciom, już od pierwszego dnia życia. Niezależnie od tego, czy w terminie rodzi się zdrowe dziecko, czy przychodzi na świat wcześniak, czy noworodek z problemami zdrowotnymi, mleko mamy jest najbardziej odpowiednim pokarmem, zaspokajającym potrzeby dziecka. Większość kobiet już w okresie ciąży zastanawia się, czy będą miały pokarm i czy będą mogły karmić. Jak podkreśla w swojej książce doktor Magdalena Nehring – Gugulska autentyczny niedobór pokarmu spowodowany zaburzeniami hormonalnymi czy niedorozwojem gruczołów piersiowych występuje rzadko. Mimo tego kobiety wielokrotnie przerywają karmienie naturalne właśnie z powodu braku pokarmu. Jak podkreśla autorka książki „Warto karmić piersią. I co dalej?” w krajach afrykańskich, gdzie jest problem z dostępnością mieszanek mlecznych dla dzieci „brak pokarmu nie istnieje w świadomości matek”. Jakie są powody „niedoboru pokarmu” i dlaczego mamy, które świadome właściwości swojego mleka, chcą karmić, nagle rezygnują i podają dzieciom sztuczne mieszanki? Jak pomóc mamom? Jak wspomóc laktację?

Przyczyny „braku pokarmu”

Można wyróżnić trzy podstawowe sytuacje:

  • pozorny niedobór pokarmu – mamom wydaje się, że mają za mało pokarmu, a płacz dziecka świadczy o tym, że jest ono głodne; najważniejsza jest wówczas obiektywna ocena sytuacji w oparciu o wskaźniki skutecznego karmienia (istotne w ciągu pierwszych 6 tygodni karmienia – w tym czasie bowiem stabilizuje się laktacja); dziecko najada się jeśli:
    • jest karmione minimum 8 razy na dobę,
    • ma odpowiednią pozycję przy piersi i dobrze opanowany mechanizm ssania (ssie aktywnie, można usłyszeć połykanie, spędza przy jednej piersi co najmniej 10 minut)
    • mama odczuwa opróżnienie piersi po karmieniu (piersi są pełniejsze przed karmieniem, w trakcie ssania mama czuje mrowienie i ucisk w piersi),
    • dziecko jest zadowolone, ma właściwe napięcie mięśni, dopomina się pokarmu,
    • moczy minimum 6 pieluch na dobę, mocz jest jasny i bezwonny, oddaje 3 – 4 papkowate stolce dziennie;

Zazwyczaj jest tak, że powyższe kryteria są spełnione, tylko to stan emocjonalny mamy sprawia, że dziecko staje się bardziej niespokojne i rozdrażnione, wygląda na głodne – w takiej sytuacji najlepiej skorzystać z pomocy certyfikowanego doradcy laktacyjnego, który na spokojnie oceni zaistniałą sytuację, udzieli wsparcia;

  • kryzys laktacyjny – tym mianem określa się te momenty w całym okresie karmienia piersią, kiedy wydaje się, że pokarmu jest mniej, a dziecko sprawia wrażenie głodnego przez cały czas; taki moment następuje około 3 i 6 tygodnia oraz 3, 6, i 9 miesiąca – kryzys może być związany z nagłym wzrostem zapotrzebowania dziecka na pokarm (w wyniku skoku rozwojowego), stresem, zmęczeniem mamy – w takiej sytuacji ważne by dać sobie trochę więcej czasu na odpoczynek, zadbać o swoje potrzeby, a jednocześnie jak najczęściej proponować dziecku pierś – sytuacja trwa zwykle kilka dni, a potem wszystko wraca do normy;
  • rzeczywisty niedobór pokarmu – pojawia się zwykle w wyniku błędów popełnianych przez personel medyczny już w pierwszych dniach po porodzie (brak instruktażu karmienia piersią, dokarmianie dziecka bez wskazań, brak zalecenia odciągania pokarmu, by utrzymać laktację – kiedy dziecko, np. wcześniak, nie może ssać, dopajanie, brak wsparcia, szybka decyzja o dokarmianiu); przyczyną mogą być również: niedożywienie mamy, anemia, pozostawiony fragment łożyska, leki hamujące laktację, zaburzenia w budowie piersi, niechęć do karmienia, stres, ból, zmęczenie – po dokładnym stwierdzeniu przyczyn, można przeprowadzić proces relaktacji – przy pomocy doradcy laktacyjnego.

Jak zwiększyć laktację

Na powodzenie laktacji wpływ ma na pewno stan emocjonalny mamy. Ważne, by w tych pierwszych dniach otrzymała jak najwięcej wsparcia ze strony najbliższych. Wszelkie wątpliwości warto rozwiewać w poradni laktacyjnej. Często wystarczy jedynie poprawić technikę karmienia. Do niedawna wspomagająco w procesie laktacji polecane były galaktogogi – pojedyncze zioła i ich mieszanki o działaniu poprawiającym laktację. Jednak jak wynika z  przeglądu badań zioła te najczęściej nie mają udowodnionego naukowo działania, a w wielu przypadkach mogą powodować działania niepożądane zarówno u mamy jak i u dziecka. Obecnie jedynym preparatem, o którym możemy mówić, że wspomaga laktację jest słód jęczmienny. W warszawskich szpitalach zostały niedawno przeprowadzone badania, które potwierdzają jego skuteczność i bezpieczeństwo.

Słód jęczmienny

Do tej pory zostały w Polsce opisane dwa badania dotyczące wpływu słodu na laktacje. Pierwsze dotyczyło 128 kobiet, które miały rzeczywisty niedobór pokarmu. W ramach projektu pacjentki odbywały trzy wizyty u doradcy laktacyjnego w odstępie tygodniowym – w międzyczasie stosowały 2 x dziennie 4.8 g słodu standaryzowanego na zawartość β – glukanu. Poprawa nastąpiła u 93% pacjentek. Drugie badanie dotyczyło wcześniaków. Ponieważ ich mamy musiały i tak odciągać pokarm, można było zmierzyć dokładnie wzrastająca ilość produkowanego mleka, szczególnie w porównaniu z placebo. Grupa czterdziestu kobiet przyjmowała codziennie dwie saszetki preparatu Femaltiker i 6 razy odciągała pokarm przy użyciu laktator. Czterdzieści kolejnych mam postępowało tak samo, ale zamiast słodu otrzymywały placebo. W badaniu zauważono 43% zwiększenie objętości otrzymanego pokarmu. Był to istotny wynik. W ciągu 12 dni badania mama odciągała średnio 1700 ml mleka więcej dziennie, co oznacza 3 posiłki więcej!

Na pewno słód będzie podlegał kolejnym badaniom. Warto, by był preparatem pierwszego wyboru, jeśli chcemy pomóc pacjentkom z trudnościami laktacyjnymi. Pamiętajmy także o zachęcaniu do korzystania z pomocy doradców laktacyjnych.

mgr farm. Anna Skórka

Bibliografia:

  1. Magdalena Nehring – Gugulska: „Warto karmić piersią. I co dalej?”
  2. http://femaltiker.pl/wp-content/uploads/2015/05/raport.pdf
  3. http://kobiety.med.pl/cnol/images/cnol/Publikacje/stanowisko_Standardy_Medyczne_3_2013.pdf
  4. http://femaltiker.pl/produkt/