foto: Photographee.eu/shutterstock.com

Lekarze wciąż przypominają o tym, że alkohol spożywany wraz z lekarstwami może stanowić niebezpieczną, a nawet śmiertelną mieszankę. Wiele osób bagatelizuje podobne ostrzeżenia, wierząc, że specjaliści mają na myśli przede wszystkim mocne, specjalistyczne leki. O zagrożeniu związanym z łączeniem trunków wyskokowych z silnymi środkami nasennymi słyszeli chyba wszyscy. Niewiele osób przyjmuje jednak do wiadomości fakt, że zaszkodzić może nawet popity piwem paracetamol.

Według ogólnych szacunków, fatalne w skutkach kombinacje alkoholu z lekami stanowią nawet jedną czwartą wszystkich przypadków trafiających na oddziały pogotowia ratunkowego w Stanach Zjednoczonych. W Polsce liczby te są na szczęście niższe, niemniej Grzegorz Michalak – zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Bielańskim w Warszawie twierdzi, że tacy pacjenci trafiają na oddział kilka razy w miesiącu.

Lekceważenie leków OTC

Ludzie dość lekkomyślnie podchodzą do tabletek przeciwbólowych z kategorii OTC. Być może sam fakt, że dany preparat jest sprzedawany bez recepty podnosi jego bezpieczeństwo w oczach konsumentów. Wydaje im się, że można spokojnie wziąć kilka ibupromów na ból głowy przed imprezą, a później pić ze znajomymi alkohol. Niestety jest to błąd, który można przypłacić nawet znacznym uszczerbkiem na zdrowiu.

Wiele zależy tutaj od predyspozycji i stanu zdrowia pacjenta przed przyjęciem kombinacji alkoholowo-lekowej. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z jakimikolwiek schorzeniami układu sercowo-naczyniowego. Pod wpływem połączenia substancji przyspiesza bowiem bicie serca. Może dojść także do zaburzeń czynności układu pokarmowego.

Jak tłumaczy dr Ryszard Feldman, naczelny lekarz Szpitala Praskiego w Warszawie, ryzyko rośnie w miarę regularnego spożywania trunków. U osób uzależnionych od alkoholu rozwija się tzw. zespół alkoholowo-paracetamolowy. Jego obecność oznacza, że nawet niewielkie dawki mogą spowodować ostrą niewydolność, a nawet poważne uszkodzenie wątroby.

Z drugiej strony alkoholicy nieraz potrzebują wyższych dawek lekarstw, aby mogły one zadziałać terapeutycznie. Dzieje się tak ze względu na częstą nadaktywność enzymów metabolizujących leki, występującą pod wpływem alkoholu. Ma to związek również z naturalnym sposobem jego trawienia.

Zaburzenia metabolizmu

Zarówno trunek, jak i preparat leczniczy przechodzą podobną drogę w organizmie człowieka – najpierw są przetwarzane w układzie pokarmowym przy pomocy odpowiednich enzymów, a następnie wydalane. Dr Feldman wyjaśnia, że podczas trawienia alkohol może konkurować z substancjami leczniczymi o enzymy metabolizujące. Właśnie dlatego nawet niewielkie jego ilości potrafią znacznie osłabić lub nasilić działanie farmaceutyków.

Poza tym warto wiedzieć, że chemiczny odpowiednik kaca powstaje właśnie w wyniku trwającej podczas imprezy przemiany materii. Głównym metabolitem powstającym w trakcie trawienia alkoholu jest aldehyd octowy – substancja odpowiedzialna za przykre samopoczucie odczuwane następnego dnia.

Najbardziej niebezpieczne połączenia

Lekarze podkreślają, że z alkoholem nie należy łączyć żadnych lekarstw. W grę wchodzą bowiem indywidualne uwarunkowania i nie da się w 100% przewidzieć reakcji każdego człowieka na każdą substancję. Istnieją jednak grupy kombinacji, które w praktyce okazują się bardziej niebezpieczne od innych.

Środki psychotropowe

Tę listę naturalnie należy rozpocząć od środków psychotropowych, nasennych i uspokajających. Zgodnie z informacjami udzielanymi przez Grzegorza Michalaka, alkohol znacznie nasila ich działanie, co może przełożyć się na niewydolność układu oddechowego. Trudności w oddychaniu postępują wraz z ilościami spożytych środków aż do całkowitego wyłączenia ośrodka oddechowego w mózgu. Wówczas łatwo o śmierć pacjenta. Jeszcze łatwiej zaś o ciężkie uszkodzenie wątroby.

Leki antyhistaminowe

Specjalista dodaje, że wysokie zagrożenie niosą ze sobą także lekarstwa antyhistaminowe. W tym wypadku alkohol wzmacnia potencjalne reakcje niepożądane, które zawsze mogą wystąpić po ich zażyciu.  Efekty uboczne wzmocnione o „kilka głębszych” miewają nieraz bardzo poważne następstwa zdrowotne.

Antybiotyki

Dr Feldman dodaje, że na alkohol nie można sobie pozwalać również podczas antybiotykoterapii. W Polsce dość powszechna jest wiedza o tym, że alkohol osłabia, a czasami nawet całkowicie udaremnia działanie terapeutyczne antybiotyków. Większość osób powstrzymuje się więc przed łączeniem tych substancji w trosce o skuteczność leczenia dokuczającej im infekcji.

Natomiast niewielu pacjentów zdaje sobie sprawę z tego, że antybiotyki z alkoholem mogą wywołać ostre bóle głowy, drgawki, nudności i wymioty. Do takich przypadków dochodzi zwykle, gdy ludzie kończą już antybiotykoterapię i czują się zdrowi. Kiedy mają do przyjęcia ostatnią dawkę preparatu, przestają przejmować się potencjalnym osłabieniem jego skuteczności.

Leki na serce

Picie alkoholu i jednoczesne przyjmowanie preparatów służących do terapii schorzeń układu sercowo-naczyniowego jest wyjątkowo złym pomysłem. Nawet jedna dawka trunku może spowodować omdlenie lub silne zawroty głowy.

Jak wyjaśnia dr Feldman, alkohol osłabia działanie środków takich jak beta-blokery, których efekt terapeutyczny po prostu zanika. Na skutek tego pacjent, regularnie stosujący te leki w celach regulacji pracy serca, doświadcza zaburzeń rytmu, mimo że nie zapomniał o codziennej dawce.

Przeciwbólowe i przeciwzapalne

Jak już zostało wspomniane, popularne środki przyjmowane na ból głowy czy przeziębienie również wymagają ostrożności i rozsądku. Należy brać pod uwagę, że posiadają one często po kilka składników w postaci substancji czynnych, a interakcje między nimi a trunkiem są trudne do przewidzenia.

Istnieje jeszcze jeden czynnik, który podnosi zagrożenie wynikające z łączenia leków z alkoholem. Nie jest to jednak substancja chemiczna, ale wiek pacjenta. Tu również wchodzą w grę uwarunkowania indywidualne, jednak – według dr Feldmana – u osób starszych zazwyczaj obserwuje się spowolnienie procesów fizjologicznych, co sprawia, że preparaty trawione są wolniej i mogą dłużej wywierać wpływ na organizm. Ponadto osoby w dojrzałym wieku często regularnie zażywają różne środki przeciwko kilku przewlekłym chorobom. W takich okolicznościach spożywanie alkoholu staje się jeszcze bardziej ryzykowne.