foto: wavebreakmedia/shutterstock.com

Mamy rok 2017 i zamiast zbliżać się do wdrażania opieki farmaceutycznej w naszym kraju, obserwujemy zupełnie odwrotną tendencję. Pacjenci są zbywani, a pracodawcy upominają personel, gdy ten wchodzi w dłuższe rozmowy na temat ich farmakoterapii. “Nie ma przecież na to czasu. Trzeba rozładować kolejkę i obsłużyć w najkrótszym możliwym czasie jak najwięcej klientów.” Czy rzeczywiście chcemy, aby apteki w naszym kraju funkcjonowały w ten sposób? Czy raczej wolelibyśmy porozmawiać na spokojnie o naszej farmakoterapii?

Trochę historii

Ideę opieki farmaceutycznej opisano po raz pierwszy w 1975 roku na łamach „American Journal of Hospital Pharmacy”. Miała być ona receptą na nieodpowiedzialną farmakoterapię u pacjentów, a także zakładała zmianę kompetencji farmaceutów, którzy ze zwykłych sprzedawców lekarstw mieli stać się bliskimi współpracownikami lekarzy i wraz z nimi kierować leczeniem pacjentów. W 1990 roku Ch. Hepler i L. Stand stworzyli klasyczną definicję opieki farmaceutycznej, którą w 1998 przyjęła Międzynarodowa Federacja Farmaceutyczna.

Czym jest opieka farmaceutyczna?

Opieka farmaceutyczna to udokumentowany proces, w którym farmaceuta prowadzi w  profesjonalny sposób farmakoterapię pacjenta, monitorując wszystkie zażywane przez niego leki. W celu osiągnięcia optymalnych efektów aptekarz powinien pozostawać w kontakcie z lekarzem prowadzącym bądź z innymi pracownikami medycznymi. Istotą opieki farmaceutycznej jest indywidualne podejście do pacjenta oraz dokładna ewidencja zażywanych przez niego lekarstw.

Opieka farmaceutyczna w szkolnictwie oraz aktach prawnych

Opieka farmaceutyczna trafiła w naszym kraju do systemu szkolnictwa akademickiego i podyplomowego, a jej definicja znalazła się w ustawie o izbach aptekarskich. W dniu 10 stycznia 2008 r. wprowadzono bowiem już nowelizację, w której to w art. 2a tej ustawy zapisano:

„Wykonywanie zawodu farmaceuty ma na celi ochronę zdrowia publicznego i obejmuje udzielanie usług farmaceutycznych polegających w szczególności na: Sprawowaniu opieki farmaceutycznej polegającej na dokumentowanym procesie, w którym farmaceuta, współpracując z pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby z przedstawicielami innych zawodów medycznych, czuwa nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii w celu uzyskania określonych jej efektów poprawiających jakość życia pacjenta ”.

Zmiany w służbie zdrowia impulsem dla opieki farmaceutycznej?

Kluczową rolę w podstawowej opiece zdrowotnej odgrywają lekarze. Jednak ze względu na ich ograniczenia czasowe w wielu krajach coraz powszechniej przyjmuje się modele zapewniania wykwalifikowanych usług zdrowotnych korzystając z innych specjalistów służby zdrowia. Granice pomiędzy sferą działania pielęgniarek, lekarzy oraz farmaceutów powoli zaczynają się zacierać. W Polsce wystarczy choćby przytoczyć stosunkowo niedawno wdrożoną regulację pozwalającą na wypisywanie recept pielęgniarkom. Farmaceuci mogą wciąż wypisywać jedynie recepty farmaceutyczne. Jednak w niektórych silnie rozwiniętych krajach (np. USA) również posiadają oni podobne uprawnienia. Coraz częściej powstają także odpowiednie poradnie specjalistyczne np. dla pacjentów z astmą czy cukrzycą, które są prowadzone przez pielęgniarki.

Kolejną tendencją, jaką można zauważyć w służbie zdrowia, jest coraz większa ilość leków uzyskujących status OTC (over-the-counter drugs). Można przytoczyć tak ważne substancje jak choćby sildenafil, trimebutyna czy ostatni „hit”, a więc lek przeciwpasożytniczy pyrantelum. Konsekwentny wzrost ilości preparatów OTC sprawia, że farmaceuta uzyskuje coraz większe możliwości leczenia swoich pacjentów bez konieczności ingerencji lekarza. Taki stan rzeczy determinuje ich większy wpływ na prowadzenie farmakoterapii, a także (miejmy nadzieję) wdrażanie opieki farmaceutycznej.

Opieka farmaceutyczna – lekarze vs. farmaceuci

W Polsce temat opieki farmaceutycznej jest jednak wciąż bardzo kontrowersyjny. Wielu ekspertów zastanawia się i ma wątpliwości, czy farmaceuta powinien zajmować się jedynie dystrybucją i wytwarzaniem leków, czy również profesjonalnym poradnictwem. Doskonale wiemy, że przy okienku aptecznym takie konsultacje, kiedy rozmawiamy z pacjentem najczęściej nie dłużej niż minutę, są niemożliwe. Chodzi o poradnictwo w specjalnie przygotowanych gabinetach umożliwiającym pacjentom spokojną rozmowę z farmaceutami o lekach, interakcjach zachodzącymi między nimi oraz o ich problemach zdrowotnych. Takie doradztwo mogłoby w końcu umożliwić wykwalifikowanym farmaceutom udzielanie fachowych informacji na temat leków oraz ich farmakoterapii. W obecnie obowiązującym systemie jest to niemożliwe.

Taka forma konsultacji budzi jednak wielkie kontrowersje w środowisku lekarskim. Lekarze obawiają się zbyt dużego wchodzenia farmaceutów w ich kompetencje. “To co, farmaceuta stanie się lekarzem rodzinnym?”. Kontrargumentów jest jednak wiele…

mgr farm. Mateusz Dutka

Zapraszamy na drugą część artykułu: “Opieka farmaceutyczna – kiedy w końcu trafi do polskich aptek?”.