foto: Image Point Fr/shutterstock.com

Zapraszamy na drugą część artykułu poświęconego wartościowym suplementom diety. Preparaty na cholesterol, probiotyki czy produkty witaminowe wcale nie muszą być gorsze, mimo że nie są zarejestrowane jako leki.

Preparaty zawierające monakolinę K

Bardzo dobre rekomendacje zbierają suplementy diety zawierające monakolinę K (naturalna statyna), substancję pochodzącą z czerwonego ryżu, która skutecznie obniża poziom cholesterolu. Pozytywne reakcje dotyczące jej działania słyszałem nie tylko od pacjentów, ale również od lekarzy. Działanie Monakoliny K jest takie same jak u statyn, a więc najpopularniejszych leków dostępnych na receptę stosowanych w hipercholesterolemii. Hamują one czynność reduktazy HMG-CoA, która reguluje ilość syntezowanego cholesterolu. Działania tego suplementu są również potwierdzone przez badania kliniczne. Czy więc to tylko witaminy? Otóż nie, to bardzo dobry preparat.

Preparaty zawierające chlorowodorek L-argininy

Chlorowodorek L-argininy zawierają niemal wszystkie suplementy diety stosowane na potencję. Ich skuteczność potwierdzają liczni pacjenci. Choć arginina pojawia się w wielu pokarmach białkowych, takich jak ryby, owoce, sery czy wołowina, to dawka którą otrzymujemy w suplementach diety jest wielokrotnie większa. W innym przypadku po zjedzeniu ryby czy wołowiny odczuwalibyśmy wzmożoną aktywność seksualność. A jak wiemy, tak nie jest. Traktowanie więc, zgodnie z definicją suplementu diety, tak wysokiej dawki substancji znacznie modyfikującej działanie naszego organizmu jako uzupełnienie diety, wydaje się być mocno nietrafione.

Probiotyki, prebiotyki oraz synbiotyki

Suplementy diety stosowane podczas antybiotykoterapii bądź w przypadku problemów związanych z funkcjonowaniem układu pokarmowego są po prostu niezastąpione, a przy tym nieraz bardzo drogie. Ceny najdroższych produktów dochodzą do 50 zł. Lekarze niejednokrotnie traktują je jako podstawowy element leczniczy w przypadku występowania takich dolegliwości jak np. biegunka bądź wymioty. Jednocześnie preparaty te mogą kosztować, przynajmniej u niektórych producentów, przysłowiowe “grosze”. Dlatego warto zainwestować i zakupić produkty lepszej jakości. Co ciekawe niektórzy lekarze, proszeni o wskazanie najlepszego preparatu probiotycznego wskazują ten zarejestrowany jako suplement diety. Pomimo, że również w tej kategorii istnieją preparaty zarejestrowane jako leki, choćby Enterol czy Lacidofil. Dlatego rejestracja produktu nie zawsze jest argumentem decydującym o skuteczności preparatu. Przyjmuje się takie założenia jedynie w uproszczeniu. Lek powinien być preparatem lepszym, bardziej wartościowym, ale nie jest to regułą.

Preparaty witaminowe

Witamina A, E, C, K1, B1, B2, B5, B6, B12, D, H, PP, luteina, wapń, fosfor, magnez, potas, chlor, żelazo, jod, miedź, mangan, chlor, molibden, selen, cynk to skład jednego z preparatów witaminowych zarejestrowanych jako suplement diety. Produkt jest obecny na rynku od wielu lat i należy do najpopularniejszych preparatów witaminowych na świecie. Wydający ten preparat farmaceuci nie używają argumentów w stylu: “To tylko suplement, nie polecam, ten preparat nie leczy”, a wychwalają produkt: “Bogaty skład, dobry produkt, uznana firma”.

Węgiel leczniczy

Preparaty zawierające węgiel leczniczy stosowane w biegunkach oraz innych schorzeniach przewodu pokarmowego mogą być zarejestrowane zarówno jako leki, jak i suplementy diety. Te drugie są zazwyczaj o połowę tańsze. Czy rzeczywiście jest między nimi taka kolosalna różnica? Pacjenci dużo częściej decydują się na tańszy suplement, nie stwierdzając istotnych różnic w ich działaniu.

Przykłady te można mnożyć, dlatego powinniśmy zachować zdrowy rozsądek. Oczywiście istnieje wiele suplementów diety, których działanie, dla nas farmaceutów, może być bardzo wątpliwe. Co możemy na przykład myśleć o produktach, których cena zakupu nie przekracza złotówki? Jak je porównać do preparatów tej samej grupy kosztujących wielokrotnie więcej? Należy również jasno oddzielić suplementy diety dostępne w aptekach od tych, które możemy nabyć w internecie. Jeżeli preparat występuje jedynie w internecie, a nie ma o nim wzmianki w bazie BLOZ (Ogólnopolskiej bazie leków i środków ochrony zdrowia) to nie zalecałbym jego stosowania. Może to być preparat o bardzo wątpliwym składzie, który nam nie pomoże, a jedynie zaszkodzi. Kiedyś do apteki jedna z pacjentek przyniosła suplement diety, który zakupiła w internecie, o wdzięcznej nazwie “Be younger”. Zapytała, czy to rzeczywiście działa? Odpowiedziałem jej, że nie ma takiej możliwości i poleciłem, żeby preparaty lecznicze kupowała tylko w aptekach. Ludzie wierzą takim preparatom, nie zdając sobie sprawy, jak wielu oszustów jest w naszej branży.

Jak widzimy suplementów diety nie możemy wrzucać “do jednego worka”, gdyż w aptekach możemy odnaleźć setki bądź nawet tysiące wartościowych preparatów, na których nie widnieją adnotacje: lek bądź produkt leczniczy. Dlatego zachęcam do indywidualnego podejścia do każdego preparatu.

Jakie różnice występują między lekiem a suplementem diety? Zapraszamy do pierwszej części artykułu.

mgr farm. Mateusz Dutka