foto: Pop Paul-Catalin/shutterstock.com

Przykro to stwierdzić, ale znajomość farmakologii u osób niezwiązanych z branżą jest w naszym kraju wręcz marginalna. Skrzętnie wykorzystują to producenci, których reklamy są bardzo często manipulacyjne oraz kłamliwe. Proponowany przez rząd niezwykle restrykcyjny przepis usunięcia reklam suplementów diety z mediów jest być może bardzo kontrowersyjny i niekorzystny chociażby dla budżetu naszych rodzimych stacji telewizyjnych i radiowych (Nie wierzę jednak, żeby taka ustawa mogła zostać uchwalona. Chodzi o zbyt duże pieniądze). Jednak biorąc pod uwagę poziom merytoryczny prezentowanych reklam, to naprawdę ich usunięcie byłoby korzystne dla naszego społeczeństwa. Jak manipulują i kłamią reklamy farmaceutyczne? Przekonajcie się sami.

Reklama złożonego preparatu przeziębieniowego*

Preparat według producenta zwalcza gorączkę, ból głowy, ból gardła, ból mięśni oraz katar. Mogłoby się wydawać, że to jakiś cudowny preparat, niespotykany nigdzie indziej. Nic bardziej mylnego. Pierwsze cztery objawy są niwelowane przez chyba najpopularniejszą (obok aspiryny) substancje na świecie, a więc paracetamol, który obecny jest w setkach tego typu preparatów w naszym kraju. Działa on po prostu przeciwbólowo, ale niewybiórczo a ogólnoustrojowo. Tak więc producent sam sobie wybiera jakie dolegliwości ma eliminować. Jakby ten sam związek był obecny w preparacie na choroby uszu, to prawdopodobnie reklama mówiła nam, że znosi ból ucha. Jeżeli mamy tego świadomość, reklama może wydawać się po prostu śmieszna.

Kolejną rzeczą, którą można zauważyć w analizowanej przeze mnie reklamie jest zapewnienie producenta, „że preparat rozgrzewa”. Wiedzą Państwo dlaczego rozgrzewa? Bo się go rozpuszcza  w gorącej wodzie. Infantylne, mało profesjonalne, a także wprowadzające w błąd. Bo przysłowiowy Kowalski pomyśli, że odpowiada za to jakiś składnik zawarty w preparacie.

Nawet producenci herbat nie wpadają na takie pomysły i nie reklamują swoich produktów stwierdzając, że rozgrzewają.

Syrop z formułą AntiGlue

Prawie sześć lat studiów. Cztery lata aktywności zawodowej, a nie słyszałem o takiej formule. Można przeglądnąć całą fachową literaturę bądź spróbować dotrzeć do licznych publikacji naukowych i również nie odnajdziemy w niej wzmianki o formule AntiGlue. Preparat jest na rynku już od bardzo dawna. Producent w tym czasie nie zmieniał składu syropu. Za działanie wykrztuśne i sekretolityczne była odpowiedzialna ta sama substancja. I nagle ni stąd, ni zowąd pojawia się nowa formuła, cudownie lecząca nasz kaszel. Równie dobrze możemy wymyślić do każdego innego leku jakąś nową formułę. Choćby do preparatu opisywanego powyżej. Na przykład: „Preparat na przeziębienie z nową formułą Anti Grip.”

Dziwię się bardzo, że producenci wykładający na reklamy olbrzymie nakłady finansowe,  zamiast stworzyć profesjonalny obraz leku, robią coś tak komicznie śmiesznego. Dzięki takiej reklamie przez kolejne miesiące, my farmaceuci, będziemy tłumaczyć przy okienku, że formuła AntiGlue nie istnieje, a co gorsza, co poniektórzy nam pewnie nie uwierzą. Taki już urok tego zawodu. Musimy edukować. Szkoda tylko, że producenci nam nie pomagają.

Preparat na zaparcia

Reklama przedstawia nowy, unikalny produkt, który zawiera znane od lat surowce roślinne stosowane w zaparciach, a więc senes oraz rzewień. Senes przedstawiany jest w reklamie jako produkt wspomagający prawidłowe wypróżnianie, natomiast rzewień wspomaga funkcjonowanie jelit. Problem w tym, że oba surowce mają TAKI SAM MECHANIZM DZIAŁANIA, który wynika z zawartych w nich antrazwiązkach. Substancje te mają silne działanie przeczyszczające. W wyniku drażnienia ścian jelit, potęgują ruchy perystaltyczne, a także zwiększają wydzielanie wody do ściany jelita.

Producent celowo wprowadza odbiorcę w błąd, sugerując, że senes i rzewień to diametralnie różniące się surowce, tworzące złożony i kompletny preparat. Równie dobrze można by było podmienić działania i przypisać senesowi wspomaganie funkcjonowania jelit, a rzewieniowi regulację prawidłowego wypróżniania. W rzeczywistości reklamowany lek działa po prostu silnie przeczyszczająco w wyniku wysokiej dawki antrazwiązków, występujących w obydwu preparatach.

Reklama dodatkowo sugeruje, że preparat jest i naturalny, i bezpieczny. Niestety tak nie jest. Substancje te należy stosować od 12 roku życia i jedynie doraźnie. Przy długotrwałym stosowaniu mogą m.in. potęgować problemy z wypróżnianiem oraz powiększać przekrwienie narządów miednicy mniejszej.

Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą

Po każdej reklamie produktu leczniczego bądź suplementu diety producent ma obowiązek przeczytać powszechnie znaną kwestię:

Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Chyba sami producenci zdają sobie sprawę, że ich reklamy zazwyczaj nie podają żadnych istotnych informacji i trzeba po prostu zapytać farmaceutę bądź lekarza.

* Analizy reklam bez nazw handlowych.

mgr farm. Mateusz Dutka